Reklama

Strażacy niemal codziennie usuwają gniazda os i szerszeni. Odnotowali już ponad 100 interwencji [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Niemal codziennie kolbuszowscy strażacy i druhowie OSP interweniują na terenie powiatu kolbuszowskiego w związku z gniazdami os i szerszeni, które zagrażają mieszkańcom. Mundurowi do 16 sierpnia odnotowali przeszło 100 tego typu zgłoszeń. Czy każde jest zasadne?

Sezon na osy i szerszenie w pełni. Strażacy dzień w dzień wyjeżdżają do tego typu wezwań. W okresie od 1 stycznia do 16 sierpnia bieżącego roku kolbuszowscy strażacy odnotowali już 102 interwencje związane z usuwaniem gniazd owadów błonkoskrzydłych (os i szerszeni) - poinformował nas dyżurny kolbuszowskiej straży pożarnej.

Nie zawsze zasadne

Kolbuszowscy strażacy w zeszłym roku częściej wyjeżdżali do usuwania owadów niż pożarów. Mundurowi gasili pożary bowiem 105 razy, natomiast 123 razy wyjeżdżali usuwać gniazda owadów. Czy natomiast każde zgłoszenie o pojawieniu się gniazda os lub szerszeni jest zasadne? Kiedy powinniśmy wezwać strażaków do gniazda szerszeni?

- Nie każde zgłoszenie jest zasadne. Głównie powinniśmy interweniować w budynkach użyteczności publicznej (np. szkoły, przedszkola, urzędy, szpitale). Jeżeli jednak występuje realne zagrożenie, w szczególności dla osób starszych, dzieci, niepełnosprawnych czy uczulonych - wtedy jak najbardziej takie zgłoszenia są zasadne i interweniujemy. Zadzwonić na straż powinniśmy w momencie, kiedy czujemy się zagrożeni

- mówi st. asp. Janusz Babula, jeden z dyżurnych kolbuszowskiego stanowiska kierowania.

Częste użądlenia

Straż pożarna prowadzi działania ratownicze w związku z zagrożeniem ze strony owadów błonkoskrzydłych głównie w obiektach, w których przebywają grupy dzieci, ludzie starsi oraz osoby z niepełnosprawnościami. W pozostałych przypadkach działania straży mogą ograniczyć się do przeprowadzenia ewakuacji osób oraz wydzielenia i oznakowania strefy zagrożenia. Usunięcie gniazda lub roju owadów należy wtedy do zadań właściciela lub zarządcy obiektu.

- Przypadki użądleń przez owady są częste, jednak sytuacje, w których występuje stan bezpośredniego zagrożenia życia, zdarzają się raczej rzadko

-  mówi Damian Marut, ratownik medyczny z Kolbuszowej.

Pierwsza pomoc

Najlepiej osobę, którą użądli owad, ułożyć w pozycji półsiedzącej, poluzować ubranie w okolicy szyi - radzi ratownik.

W przypadku użądlenia w okolice twarzy warto przyłożyć coś zimnego w miejsce narastającego obrzęku w celu jego spowolnienia. Jeżeli dojdzie do utraty przytomności, układamy osobę na boku, ciągle kontrolując, czy oddycha. Najczęściej występują uczulenia na jad owadów błonkoskrzydłych, do których należą: pszczoła i trzmiel oraz osa zwyczajna i szerszeń.

Jeżeli zaobserwujemy u osoby użądlonej którykolwiek z objawów:

  • szybkie narastanie obrzęku w okolicy głowy i szyi;
  • trudności w oddychaniu, chrypka, zmieniona mowa, świszczący oddech, trudności w połykaniu;
  • duszność, przyspieszony wysiłkowy oddech;
  • zaburzenia świadomości z utratą przytomności włącznie.
Jak najszybciej, wybierając numer 112, wzywamy pomoc i sami przystępujemy do udzielania pierwszej pomocy.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy