Zebrania wiejskie to czas, kiedy mieszkańcy mogą podzielić się na forum swoimi problemami i spostrzeżeniami. Tak było i w gminie Dzikowiec.
Niebezpiecznie na drogach
Teresa Hopek, przewodnicząca Rady Sołeckiej w Kopciach, dopytywała obecnego na spotkaniu wójta o drogę Gutowiec. Włodarz dzikowieckiej gminy poinformował, że droga aktualnie nie spełnia odpowiednich wymagań technicznych do dalszych prac ze względu na chociażby brak odpowiedniej szerokości.Mieszkaniec wsi wnosił o poprawę widoczności drogi gminnej za kościołem (droga z Tęczów). Chodzi o usunięcie pojedynczych drzew z przydrożnych rowów, które w znacznym stopniu ograniczają widoczność. Józef Tęcza powiedział, że trzeba poczekać na dofinansowanie, wówczas droga zostanie całkowicie przebudowana. Na razie muszą wystarczyć ograniczenia prędkości do 30 km/h w tamtym miejscu.
Inni mieszkańcy zwrócili uwagę na drogę do państwa Kopciów (tzw. wysokoniwka). Jak mówili, droga jest byle jak posypana i wystają korzenie drzew. Wójt zapewnił, że osobiście sprawdzi ten odcinek. Poruszona została także kwestia drogi przy moście w stronę Płazówki (tzw. podłęźniówka). Mieszkańcy biją na alarm, że jest tam niebezpiecznie oraz wnioskują o zrobienie szerszego pobocza.
Dożywianie po zmianach
Na zebraniu w Lipnicy jedna z mieszkanek wnioskowała, aby zachować stare zasady odnośnie zgłaszania nieobecności dzieci w szkole czy przedszkolu do godz. 7 rano. Jak twierdziła, zgłaszanie nieobecności do godz. 13 dnia wcześniejszego jest niekorzystne dla rodziców - są do tyłu o stawkę żywieniową. Rodzice nie są także w stanie dzień wcześniej zgłosić, że dziecka nie będzie w szkole. - Dzieci są chore czy słabe wieczorem lub w nocy - tłumaczyła kobieta.Wójt Tęcza w odpowiedzi poinformował, że od 1 września tego roku faktycznie zmieniły się zasady finansowania dożywiania. Teraz to gmina jest zobowiązana do pokrycia kosztów związanych z przygotowaniem posiłku, obsługą i opłatami za wszystkie media. Wcześniej należało to do podmiotu zewnętrznego. - Obowiązki przejęła gmina i to ona musi mieć poukładany scenariusz dla tych wszystkich rzeczy, które związane są z dożywianiem - tłumaczył włodarz.
Decyzja o zmianie godziny zgłaszania nieobecności została podjęta ze względu na to, że zgłaszanie do 7 rano, w przypadku gminy, jest fizycznie niemożliwe. - Będziemy rozmawiać z wykonawcą i to od niego będzie zależeć. Jest to nowość, z którą wszyscy musimy się zmierzyć - podsumował Józef Tęcza.
Co z fotowoltaiką?
Mieszkańcy Lipnicy wnioskowali również o wyczyszczenie oświetlenia ulicznego w Zagrodach, żeby więcej światła padało na drogę. Wójt poinformował, że droga jest własnością powiatu, a część drzew, które sięgają pasa drogowego, znajduje się na terenach prywatnych. Szef dzikowieckiej gminy przyznał, że roślinność powinna zostać usunięta, by poprawić widoczność.Włodarza dopytywano także o to, czy będzie kolejny nabór na instalacje fotowoltaiczne odnawialnych źródeł energii. - Czekamy na pieniądze z zewnątrz. Jeśli będzie dofinansowanie w granicach 85 proc., to na pewno gmina Dzikowiec weźmie udział w programie - zapewnił Tęcza.
Śmierdzi przy stadionie
Na zebraniu wiejskim w Dzikowcu jeden z mieszkańców zgłaszał konieczność naprawy uszkodzonego mostka (tzw. okółka) na drodze gminnej w Dolnym Dzikowcu, a także zwrócił uwagę na niedrożność kanałów melioracyjnych. Krzysztof Serafin, sołtys Dzikowca, poinformował, że droga prowadząca wzdłuż obwodnicy również wymaga naprawy.Inny z mieszkańców Dzikowca zapytał wójta o termin zakończenia prac na stadionie piłkarskim w centrum wsi. Dodał także, że sala w pawilonie sportowym wymaga odmalowania, podobnie jak strażnica sali grobowej. Wójt Tęcza odpowiedział, że wykonawca ma jeszcze miesiąc na zakończenie prac na obiekcie przy ul. Sportowej, a także, że odmalowanie wspomnianych sal jest w planach. Nie podał jednak żadnych konkretów.
Kolejna osoba poruszyła problem złej organizacji prac modernizacyjnych na wspomnianym stadionie. Mężczyzna narzekał także na nieprzyjemny zapach wydobywający się z przepompowni wody zlokalizowanej przed boiskiem sportowym. Wójt zapewnił, że zostanie zakupiona nowa pompa i to rozwiąże problem.
Wyczyścić kanał
Mieszkańcy pytali również o jeden z kanałów na terenie Lipnicy (po drodze do Brzycholiny). Chodziło o jego wyczyszczenie i podebranie. Wójt odpowiedział, że nie było w przedmiarze robót pieniędzy na kanały. Dodał natomiast, że droga nie została jeszcze skończona i pobocza zostaną zrobione.O czyszczenie poboczy rzeki Olszynka i koszenie traw zapytał inny mieszkaniec. Józef Tęcza tłumaczył, że opiekę nad kanałem sprawują obecnie Wody Polskie, a przetarg na prace porządkowe został niedawno ogłoszony.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.