Choroba przyszła nagle
Koszmar rodziny rozpoczął się pod koniec kwietnia 2026 roku. Jak opisuje żona pana Krzysztofa, wszystko zaczęło się od infekcji górnych dróg oddechowych, która początkowo nie wydawała się groźna.
Po kilku dniach pojawiło się jednak mrowienie rąk i nóg oraz szybko narastające osłabienie. Stan mężczyzny pogarszał się z godziny na godzinę.
W środku nocy rodzina pojechała na pogotowie. Podane kroplówki nie pomogły. Następnego dnia pan Krzysztof nie czuł już nóg. Był świadomy, ale jego ciało przestało go słuchać.
Diagnoza: zespół Guillaina-Barrego
Badania wykazały u mieszkańca Zarębek zespół Guillaina-Barrego. To ciężka choroba neurologiczna, która doprowadziła u niego do bezwładu czterokończynowego, obniżonego napięcia mięśniowego oraz ostrej niewydolności oddechowej.
Konieczne było założenie PEG-a oraz wspomaganie respiratorem.
- Mój mąż, sprawny, zdrowy i pełny życia mężczyzna, w ciągu zaledwie kilkunastu godzin stał się osobą niepełnosprawną, całkowicie zależną od innych
- opisuje żona pana Krzysztofa.
Od kilku tygodni 40-latek przebywa w szpitalu. Towarzyszy mu silny ból, a przed nim długa i kosztowna droga leczenia.
Potrzebna intensywna rehabilitacja
Rodzina wierzy, że powrót do sprawności jest możliwy. Kluczowa jest jednak specjalistyczna opieka i regularna, intensywna rehabilitacja.
To właśnie pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym jest głównym celem zbiórki. Pieniądze potrzebne są także na leczenie oraz środki higieniczne. Koszty są jednak ogromne i przekraczają możliwości rodziny.
„Dziś to on potrzebuje wsparcia”
Pan Krzysztof jest żołnierzem Wojska Polskiego. Jak podkreśla jego żona, wielokrotnie służył innym i bronił granicy kraju. Dziś sam potrzebuje pomocy.
- Krzysiek ma w sobie ogromną wolę walki. Prawie dwa lata temu pokonał inną poważną chorobę, nie poddał się i całkowicie wyzdrowiał. Wierzę, że i tym razem tak będzie
- pisze pani Paulina.
W imieniu swoim i dzieci prosi o wsparcie.
- Twój gest może ocalić mojego męża i ukochanego tatę dwóch nastoletnich córek. Proszę, podaruj nam nadzieję na to, że Krzysiek wróci do domu. Że siły, które go opuściły, powrócą i będzie mógł znów wykonać samodzielnie choć jeden krok
- apeluje.
Liczy się każda pomoc
Rodzina pana Krzysztofa zbiera środki na pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i codzienną opiekę. W takich sytuacjach liczy się każda wpłata i każde udostępnienie informacji o zbiórce. Dla rodziny z Zarębek to nie są tylko pieniądze. To realna szansa na powrót męża i taty do domu.
Komentarze (0)