W ubiegły piątek piłkarze z Kolbuszowej Dolnej pokonali u siebie Wiślan Skawina i mocno przybliżyli się do utrzymania. Podopieczni Sławomira Szeligi przed ostatnią serią gier zajmują czternaste, ostatnie bezpieczne, miejsce w tabeli. Wyprzedzić ich może jeszcze tylko Stal Kraśnik. Stanie się to w przypadku, gdy drużyna znad Nilu przegra w Świdniku, a Stal wygra wyjazdowe starcie z Naprzodem Jędrzejów.
Najbliższy rywal Sokoła będzie chciał godnie pożegnać się z Betclic 3. Ligą. Od kilku tygodni jest bowiem jasne, że Świdniczanka spadnie do 4. Ligi Lubelskiej. Nie oznacza to jednak, że sobotni pojedynek będzie dla Kolbuszowian spacerkiem.
- Wiemy, że obraliśmy właściwy kierunek w tej rundzie i do meczu ze Świdniczanką przygotowujemy się z takim samym planem. Jesteśmy blisko naszego celu, ale też zdajemy sobie sprawę, że sezon się jeszcze nie skończył, a my nic nie wygraliśmy. Inne zespoły czekają na nasz błąd, który nie może nam się przydarzyć. Zrobimy wszystko, aby trzy punkty wróciły do Kolbuszowej – powiedział kapitan Sokoła, Bartłomiej Wiktor, cytowany przez klubowe media.
Jeśli Sokół co najmniej zremisuje zajmie na koniec sezonu czternaste miejsce. Sytuacja związana z utrzymaniem w lidze nadal niesie za sobą kilka niewiadomych. Decydujący wpływ na spadki mogą mieć rozstrzygnięcia w Betclic 2 Lidze – spadek Resovii Rzeszów lub Stali Stalowa Wola bezpośrednio zagrozi drużynie z 14. pozycji w Betclic 3 Lidze (gr. IV). Jeśli Sokół zajmie czternaste miejsce to ma dwie „szanse na utrzymanie”. Jeśli KSZO Ostrowiec Świętokrzyski (prawdopodobny wicemistrz Betclic 3. Ligi, grupy IV) pokona w półfinale baraży Wikęd Luzino (wicemistrz Betclic 3. Ligi, grupy II) to zespół z Kolbuszowej Dolnej jest utrzymany. Jeśli natomiast drużyna z Luzina okaże się lepsza od KSZO to Sokół w finale baraży będzie kibicował zespołowi z Betclic 2. Ligi (prawdopodobnie Resovia Rzeszów).
Sobotnie starcie będzie rewanżem za mecz z 15 listopada, które zakończyło się zwycięstwem Sokoła 3:0. Bramki dla Kolbuszowian zdobyli wówczas Bartłomiej Wiktor, Filip Mikrut i Dawid Skupiński.
Na sobotnie spotkanie wybiera się ponad trzydziestoosobowa grupa sympatyków Sokoła, która na miejscu, w Świdniku będzie kibicować beniaminkowi w osiągnięciu pozytywnego wyniku. Początek meczu w sobotę, 30 maja o 17:00.
Komentarze (0)