Na miejsce zdarzenia przyjechały jednostki straży pożarnej oraz policji, które niezwłocznie rozpoczęły akcję zabezpieczającą i przeszukanie terenu wokół stawu.
Kierowcy bmw nie było na miejscu, kiedy przyjechały służby ratunkowe. Fot. Czytelnik
Strażacy sprawdzili dokładnie okolicę, aby upewnić się, że nikt nie znajduje się w pobliżu samochodu lub nie potrzebuje pomocy. Jak się okazało, w pojeździe nie było kierowcy ani pasażerów.
- Obecnie policja prowadzi działania wyjaśniające, mające na celu ustalenie właściciela samochodu oraz okoliczności, w jakich auto znalazło się w stawie
- mówi podkom. Adrian Kocój, rzecznik prasowy kolbuszowskiej policji.
AKTUALIZACJA Z PONIEDZIAŁKU, 23 GRUDNIA:
Jak poinformował podkom. Adrian Kocój z Komendy Powiatowej Policji w Kolbuszowej, właściciel pojazdu sam nawiązał kontakt z policją. Wyjaśnił, że oddalił się z miejsca zdarzenia, ponieważ chciał zabezpieczyć pojazd, jednak czynności te zajęły mu zbyt dużo czasu i nie zdążył przed przyjazdem służb ratunkowych.Mężczyzna potwierdził, że jechał sam i nie odniósł żadnych obrażeń. W związku z tym zdarzeniem odpowie za spowodowanie kolizji, uszkodzenie infrastruktury drogowej oraz stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym. Policjanci na ten moment nie podają personaliów mężczyzny.
Zdjęcia z Zarębek otrzymaliśmy od Czytelnika. Dziękujemy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.