Goście od początku przejęli inicjatywę w tym spotkaniu. Efektem tego był gol Krzysztofa Lenarta w 25. minucie. Dziesięć minut później zawodnicy z Weryni podwyższyli prowadzenie. Bramkarz Korony próbując oddalić zagrożenie popełnił błąd i trafił w jednego z piłkarza Werynianki. Futbolówka trafiła do Tomasza Okoniewskiego, który wślizgiem zapakował piłkę do bramki gospodarzy.
Chwilę potem strzelec drugiej bramki dla Werynianki doznał fatalnej kontuzji obojczyka. Gra została przerwana, a na placu gry pojawiła się karetka, która przetransportowała Tomasza Okoniewskiego do szpitala.
Po zmianie stron przyjezdni kontynuowali dobrą grę. Siedem minut po przerwie było już 3:0 dla podopiecznych Dariusza Borcza. Tym razem na listę strzelców wpisał się Karol Harchut. Kolejne bramki padły w samej końcówce. Na pięć minut przed końcem po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzałem głową do siatki trafił Szymon Majewski. Chwilę potem dublet skompletował Harchut, a wynik z rzutu karnego ustalił rezerwowy Bartosz Bebło. Zespół z Weryni za tydzień podejmie Huragan Przedbórz. Jeśli wygra zakończy sezon 2025/2026 jako jedyna drużyna na Podkarpaciu z kompletem wygranych.
Korona Majdan Królewski – Artbud Werynianka Werynia 0:6 (0:2)
Bramki: 0:1 Lenart 25, 0:2 Okoniewski 35, 0:3 Harchut 52, 0:4 Majewski 85, 0:5 Harchut 88, 0:6 Bebło 90 - karny.
Korona Majdan Królewski: Franuszkiewicz - Gawroński, Wydro, Puk, Żak, Małek, Pyra, Kaczmarski, Kamiński, Letniowski, Rachwał. Trener Łukasz Rachwał.
Artbud Werynianka Werynia: Wojdyło - Kolano, Frącz, Wesołowski, Mastalerz - Wachnicki (80. Bebło), Harchut, Majewski, Trojnacki (74.Oko), Okoniewski (36. Borcz) – Lenart. Trener Dariusz Borcz.
Sędziował: Henryk Bik (Mielec).
Komentarze (0)