Czy biały puch pojawi się także na nizinach? Sprawdzamy, kiedy możemy spodziewać się pierwszych zimowych akcentów.
Koniec lata coraz bliżej? Nadciąga wyraźne ochłodzenie
Pogoda we wrześniu potrafi zaskakiwać. Jednego dnia możemy cieszyć się niemal letnią aurą, a kilka dni później poranki przypominają już o nadchodzącej jesieni.
Według prognoz IMGW początek września przynosi zmienną pogodę - po cieplejszych dniach do Polski napływać będą chłodniejsze masy powietrza, a temperatury wyraźnie spadną. W niektórych regionach kraju poranki mogą być bardzo chłodne, szczególnie na terenach podgórskich i w miejscach, gdzie nocą temperatura przy gruncie spada najszybciej.
To właśnie wtedy pojawia się pytanie, które co roku interesuje wielu Polaków: kiedy spadnie pierwszy śnieg?
Pierwszy śnieg pojawi się najpierw w górach
Na prawdziwie zimowy krajobraz najwcześniej mogą liczyć mieszkańcy i turyści przebywający wysoko w górach.
W weekend 12-13 września w Tatrach prognozowane jest wyraźne ochłodzenie. W najwyższych partiach gór temperatura może zbliżyć się do wartości około 0 stopni Celsjusza. Przy odpowiednich warunkach atmosferycznych deszcz może przechodzić w deszcz ze śniegiem, a nawet śnieg.
Nie oznacza to jednak, że zima wkroczy do Polski na dobre. Pierwsze wrześniowe opady śniegu w Tatrach nie są czymś niezwykłym - wysoko w górach warunki potrafią zmienić się w ciągu kilku godzin.
„W górach jesień i zima często spotykają się znacznie wcześniej niż na nizinach. Kilkustopniowe ochłodzenie wystarczy, aby przy intensywnych opadach deszczu pojawiły się płatki śniegu” - podkreślają meteorolodzy.
Czy we wrześniu spadnie śnieg w Polsce?
Mieszkańcy miast i mniejszych miejscowości nie muszą na razie przygotowywać łopat do odśnieżania.
Pierwszy śnieg na nizinach we wrześniu byłby dużą anomalią. W historii zdarzały się wyjątkowo wczesne epizody zimowe, ale zazwyczaj biały puch poza górami pojawia się znacznie później - najczęściej w drugiej połowie października, w listopadzie, a czasami nawet dopiero zimą.
Najbliższe ochłodzenie przyniesie przede wszystkim chłodne poranki, większą różnicę temperatur między dniem i nocą oraz typowo jesienną aurę.
Czy czekają nas przymrozki?
Tak. Pierwsze lokalne przymrozki mogą pojawić się szybciej, niż wielu osobom się wydaje.
Najbardziej narażone będą:
- tereny podgórskie,
- doliny i zagłębienia terenu,
- pola i łąki oddalone od zabudowy,
- miejsca, gdzie przy bezchmurnej nocy szybko ucieka ciepło.
W takich warunkach temperatura przy gruncie może spaść poniżej zera, nawet jeśli oficjalne wskazania termometrów kilka metrów nad ziemią pozostaną dodatnie.
Jaka będzie zima 2026/2027? Są pierwsze prognozy
Czy tegoroczna zima przyniesie siarczyste mrozy i metry śniegu? Na taką odpowiedź jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie.
Prognozy sezonowe wskazują jednak, że zima 2026/2027 może być raczej umiarkowana niż ekstremalna. Modele długoterminowe sugerują możliwość temperatur wyższych od dawnych norm, choć nie wykluczają krótkich okresów silnego chłodu.
Meteorolodzy przypominają, że nawet podczas łagodnej zimy mogą pojawić się kilkudniowe ataki mrozu, intensywne opady śniegu czy nagłe zmiany pogody.
Czy to już początek zimy?
Nie. Nadchodzące ochłodzenie będzie raczej pierwszym mocniejszym przypomnieniem, że lato powoli ustępuje miejsca jesieni.
Na prawdziwy początek zimowej aury na nizinach trzeba będzie jeszcze poczekać. Jednak góry już w najbliższych dniach mogą pokazać jej pierwsze oznaki.
Komentarze (0)