Choć kalendarzowa jesień jeszcze się nie rozpoczęła, pogoda zaczyna wysyłać pierwsze zimowe sygnały. W najbliższy weekend w najwyższych partiach Tatr możliwe są opady śniegu, a temperatura na wysokości około 2000 metrów może spaść w okolice zera. Od Kasprowego Wierchu po Rysy krajobraz może się delikatnie zabielić.
To może być pierwszy wyraźny akcent nadchodzącej zimniejszej pory roku.
Śnieg pojawi się najpierw w górach
Według prognoz w weekend 12-13 września w Tatrach nastąpi wyraźne ochłodzenie. Na wysokości około 2000 metrów temperatura może spaść do około 0 stopni Celsjusza.
Opady deszczu w najwyższych partiach gór mogą przechodzić w deszcz ze śniegiem, a następnie w sam śnieg. Największe szanse na zimową scenerię będą oczywiście powyżej górnej granicy lasu.
Turyści wybierający się w Tatry muszą liczyć się z bardzo trudnymi warunkami. Niska temperatura, mokre skały, śliskie szlaki i ograniczona widoczność mogą znacznie utrudnić wędrówki.
Na nizinach jeszcze bez śniegu, ale idzie ochłodzenie
Pierwsze opady śniegu w górach nie oznaczają jeszcze nadejścia zimy w całym kraju. W niższych partiach Polski na razie bardziej prawdopodobne są chłodniejsze dni i zimne noce.
W drugiej połowie września możliwe są pierwsze przygruntowe przymrozki, szczególnie na terenach wiejskich, w kotlinach i miejscach, gdzie nocą szybko spada temperatura.
Arktyka zaczyna przygotowywać się do zimy
Meteorolodzy zwracają również uwagę na sytuację nad Arktyką, gdzie rozpoczyna się sezonowe tworzenie wiru polarnego. To jeden z czynników, który może wpływać na przebieg zimy, jednak sam w sobie nie oznacza nadejścia ekstremalnych mrozów.
Na razie prognozy wskazują, że początek jesieni przyniesie nam mieszankę cieplejszych dni, chłodnych nocy i coraz częstszych zimnych akcentów.
Jedno jest pewne - pierwszy śnieg w Polsce w tym sezonie może pojawić się już niebawem, ale na razie tylko wysoko w górach.
Komentarze (0)