reklama

Mieszkańcy Lipnicy znowu bez lekarza rodzinnego. Strzelczyk: Ludzi jak kot napłakał

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Google Maps/Korso Kolbuszowskie

Mieszkańcy Lipnicy znowu bez lekarza rodzinnego. Strzelczyk: Ludzi jak kot napłakał - Zdjęcie główne

Jak bumerang wraca temat ośrodka zdrowia w Lipnicy. | foto Google Maps/Korso Kolbuszowskie

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCIMieszkańcy Lipnicy przez ponad miesiąc pozostaną bez lekarza rodzinnego. Ośrodek zdrowia jest zamknięty, a pacjenci muszą dojeżdżać do sąsiednich miejscowości. Dyrektor SPZOZ nie ukrywa, że placówka generuje straty i nikt nie chce tam pracować.
reklama

Mieszkańcy Lipnicy w gminie Dzikowiec alarmują - od 3 lutego do 13 marca w miejscowym ośrodku zdrowia nie będzie lekarza rodzinnego. Osoby potrzebujące konsultacji muszą dojeżdżać do Woli Raniżowskiej lub Wilczej Woli, co dla wielu jest poważnym problemem.

reklama

- Nie każdy ma samochód, żeby dojechać do lekarza. Tak nie da się żyć

- skarżą się pacjenci, podkreślając, że sytuacja jest nie do zaakceptowania.

Pacjentów "jak kot napłakał"

Zbigniew Strzelczyk, dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Kolbuszowej, nie ukrywa, że sytuacja w Lipnicy jest trudna. Jak przyznaje, ośrodek zdrowia jest w tragicznym stanie, a jego dalsze funkcjonowanie generuje wyłącznie straty, a nie zyski.

Jak mówi, nikt nie chce tam pracować, bo ludzi jest "jak kot napłakał". Jego zdaniem utrzymywanie placówki w obecnym kształcie nie ma sensu, a dalsze decyzje w tej sprawie powinny zostać podjęte na szczeblu samorządowym.

Strzelczyk w rozmowie z nami przyznał, że planuje spotkanie z wójtem Bogumiłą Kosiorowską, aby omówić przyszłość ośrodka, a także rozważa rozmowy ze starostwem, na czele z Józefem Kardysiem, które mogłoby przejąć budynek. 

reklama

Co z pacjentami? Dyrektor uspokaja

Pomimo zamknięcia ośrodka, Zbigniew Strzelczyk zapewnia, że pacjenci nie pozostają bez opieki. Doktor Jacek Jaskot w Woli Raniżowskiej i Wilczej Woli ma przejąć pacjentów z Lipnicy i - jak twierdzi dyrektor - jest w pełni świadomy sytuacji i świetnie sobie z tym poradzi.

Lekarz, który dotychczas przyjmował w Lipnicy, Alina Wójczyk, przebywa obecnie na urlopie. Strzelczyk podkreśla, że każdy ma prawo do odpoczynku, a decyzja o terminie urlopu należy wyłącznie do lekarza. - To nie zależy ode mnie. Lekarz ma swoje życie i sam o tym decyduje - zaznacza szef SPZOZ.

Mieszkańcy oburzeni

Nie wszyscy jednak są przekonani, że problem został rozwiązany. Brak lekarza na miejscu przez ponad miesiąc budzi frustrację wśród mieszkańców. Wielu z nich - jak przyznaje nasz rozmówca - nie ma własnego środka transportu, a dojazd do odległych miejscowości może być dla seniorów czy osób schorowanych dużym wyzwaniem.

reklama

Identyczna sytuacja w ośrodku zdrowia w Lipnicy miała miejsce rok temu. - Przychodząc do lecznicy, całujemy klamkę - zaznaczali wówczas mieszkańcy. Ich zdaniem dyrektor Zbigniew Strzelczyk chciał doprowadzić do zamknięcia ośrodka. Pisaliśmy o tym tutaj: Ośrodek bez lekarza i pielęgniarki. "Bramka zabezpieczona drutem"

Budynek straszy wyglądem

Jak pamiętamy, o poruszenie tematu i remont budynku Wiejskiego Ośrodka Zdrowia w Lipnicy apelował końcem 2022 roku radny Antoni Konefał. - Ten obiekt na razie bardziej spełnia rolę hotelową i mieszkaniową niż placówki zdrowotnej - twierdził.

reklama

Samorządowiec odniósł się wówczas do rozmów ze Zbigniewem Strzelczykiem. - Nieraz się usłyszało takie stwierdzenie, że powinni się mieszkańcy cieszyć, że mają dwa razy w tygodniu lekarza po trzy godziny - cytował radny słowa dyrektora.

Samorządowiec ubolewał również nad wyglądem samej lecznicy w Lipnicy i zaproponował, aby wreszcie zająć się tym obiektem.

- Lata mijają, a wygląd tego ośrodka niestety straszy. Miałbym prośbę - albo niech się powiat pozbędzie tego ośrodka zdrowia i przekaże na rzecz gminy i my będziemy się martwić co z tym zrobić, albo niech coś zacznie działać

- sugerował.

Od szefa SPZOZ usłyszeliśmy wtedy, że na piętrze w budynku są trzy mieszkania i mnóstwo niewykorzystanych pomieszczeń. To ośrodek, który zdaniem dyrektora, wymaga kapitalnego remontu. W rozmowie z nami przyznał, że najchętniej by się go pozbył.

Ten był zdania, że dużo lepszym rozwiązaniem byłoby przekazanie tego obiektu w ręce gminy oraz wynajęcie mniejszego budynku, znacznie tańszego w utrzymaniu. Zaznaczył również, że ogrzewanie i utrzymywanie tak dużego obiektu jest bardzo kosztowne. Więcej przeczytasz w artykule: - Ta inwestycja straszy i jest niechlubnym widowiskiem na terenie gminy - mówił radny Antoni Konefał o ośrodku zdrowia w Lipnicy

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo