Reklama

Tiki -Taka sprawdza się nie tylko na sportowych arenach

Opublikowano: 12 grudnia 2020 09:46
Autor: Marcin Jastrzębski | Zdjęcie: Archiwum

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

sport Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że to będzie ostatni sezon działania Tiki -Taki Kolbuszowa. Przy odpowiednim zaangażowaniu starszych zawodników i pomocy samorządu klub ma jednak szansę na przyszłość.

Tiki -Taka sprawdza się nie tylko na sportowych arenach. Od kilku tygodni akcję "Biegam, bo lubię" w Kolbuszowej rozkręca Wiktoria Wrońska. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych biegaczek kolbuszowskiego klubu prowadzi zajęcia dla amatorów biegania na ścieżce "Białkówka". - Stworzyła fajną grupę. Ma kilkanaście osób, co spotkanie jest ich coraz więcej. Poza tym Wiktoria prowadzi w klubie zajęcia z najmłodszymi zawodnikami – zaznacza Bogdan Karkut, główny trener i jednocześnie prezes Tiki -Taki.

Jest kolejna dobra wiadomość. Klub dostał od gminy obietnicę dotyczącą dofinansowania na 2021 rok. Ma ono wynieść około 40 tysięcy na rok, czyli tyle co dostawał w 2018 i 2019 roku. – Przy takim budżecie są możliwości, aby dalej działać – przyznaje Karkut. Obecnie w Tiki - Tace trenuje około 25 osób, z czego 10 to nieco bardziej doświadczeni biegacze, którzy pracują już pod okiem Karkuta, a resztę, od niedawna, szkoli Wiktoria Wrońska.

- Cześć z nich szczególnie z grupy młodszej, z uwagi na pandemię, nie uczestniczy w zajęciach systematycznie. Pewnie z nadejściem wiosny i otwarciem szkół grupa będzie zdecydowanie większa. Wiktoria, jeśli nic się nie zmieni, to popracuje przynajmniej do października, a może nawet do końca roku w naszym klubie – zaznacza prezes Tiki -Taki.

Przed kolbuszowskimi zawodnikami trudne wyzwania na 2021 rok. - Jeśli chodzi o plany, to duże nadzieje na starty międzynarodowe wiążemy z Moniką Wegrzyn i Magdą Niemczyk – przyznaje trener.

Obie biegaczki wywalczyły kwalifikacje do mistrzostw świata i Europy na 2020 rok, ale te zawody zostały odwołane. - Miały pecha, bo ich świetna forma przyszła akurat w okresie pandemii. Pozostaje niech nadzieja, że w przyszłym roku również uda się zbudować podobną formę, by wystartować w mistrzostwach. Najważniejsze będzie jednak zdrowie, bo ostatnio obydwie dziewczyny miały problemy z kontuzjami. Na tę chwilę Magda już trenuje, ale Monika nadal leczy kontuzję stopy i w pełnej dyspozycji będzie najwcześniej w styczniu – tłumaczy Karkut.

Przed Moniką Węgrzyn bardzo ciekawy sezon. - Definitywnie rezygnujemy ze startów na bieżni i będziemy startować tylko w biegach górskich i szosowych wyścigach kolarskich – informuje Karkut. Jeśli chodzi o biegi górskie, to celem naszej zdolnej zawodniczki będzie wywalczenie awansu do kadry narodowej na lipcowe Mistrzostwa Europy w Portugalii  i listopadowe mistrzostwa świata na Wyspach Kanaryjskich. - Rok 2021 ma nam dać również odpowiedź, czy od roku 2022 postawić już na kolarstwo szosowe. Będziemy w tym roku startować i uczyć się tej dyscypliny i jeśli będą tu większe perspektywy na walkę o np. start olimpijski za kilka lat, to może pójdziemy w tym kierunku – podsumowuje Karkut.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.