reklama

Trasy pełne łez i bólu. Najbardziej tragiczne wypadki drogowe na Podkarpaciu ostatnich 14 lat

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trasy pełne łez i bólu. Najbardziej tragiczne wypadki drogowe na Podkarpaciu ostatnich 14 lat - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum Korso | Opis: O tej tragedii nie da się zapomnieć. Jest 26 marca 2016 roku. Bus z piłkarzami na zakręcie zderza się czołowo z jadącym z przeciwka samochodem ciężarowym. W Wypadku ginie pięciu młodych piłkarzy.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCICo roku na drogach giną ludzie, a każde z tych zdarzeń zostawia po sobie pustkę, której nie da się wypełnić. 16 listopada obchodziliśmy Światowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych – dzień, w którym – ku przestrodze – wracamy myślami do tragedii z powiatu kolbuszowskiego.
reklama

Rok 2024 przyniósł kilka dramatycznych zdarzeń drogowych, które wstrząsnęły mieszkańcami powiatu kolbuszowskiego i okolic. Każde z nich pokazuje, jak niewiele potrzeba, by doszło do tragedii.

reklama

Jak przekazał nam podkomisarz Adrian Kocój z Komendy Powiatowej Policji w Kolbuszowej, na dzień 17 listopada 2025 roku – na szczęście – na drogach naszego powiatu nie było żadnego śmiertelnego wypadku.


– Każdy z nas ma wpływ na to, czy wróci bezpiecznie do domu – i czy pozwoli wrócić innym. Wypadki nie biorą się znikąd. Najczęściej wynikają z pośpiechu, rutyny albo przekonania, że „mnie to nie dotyczy”. Apeluję: zwolnijcie, patrzcie dalej niż maska auta i myślcie o konsekwencjach. Jedna decyzja potrafi zmienić życie, a czasem je odebrać. Nie pozwólmy, by kolejne krzyże pojawiały się przy naszych drogach – przestrzega podkomisarz Adrian Kocój z kolbuszowskiej policji. Fot. K. Ząbczyk.

reklama

Najtragiczniejsze wypadki 2024 roku

Leszcze. Śmierć 22-letniego rowerzysty

Do jednego z najbardziej komentowanych wypadków doszło 3 sierpnia w Leszczach (gm. Niwiska). W godzinach wieczornych 22-letni rowerzysta, mieszkaniec powiatu ropczycko-sędziszowskiego, został potrącony przez samochód osobowy.

Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że kierowca nissana – 48-latek z powiatu tarnowskiego – jadąc trasą prowadzącą od autostrady A4, najprawdopodobniej nie dostosował prędkości, wpadł w poślizg i uderzył w młodego mężczyznę.

Wypadek wywołał ogromną dyskusję wśród internautów. Mieszkańcy zwracali uwagę, że drogi dojazdowe do A4 są niebezpieczne i od lat wymagają modernizacji. W komentarzach pojawiały się głosy o braku odpowiedniej infrastruktury, złej nawierzchni i niebezpiecznej trasie prowadzącej przez Trześń i Leszcze.

reklama

– Nie trzeba już kolejnych tragedii! – apelowała jedna z mieszkanek.

Cmolas – Jagodnik. 33-latek zginął w nocy

Kolejny tragiczny wypadek wydarzył się 6 lutego na trasie między Cmolą a Jagodnikiem. Około godziny 23 samochód marki Peugeot zjechał z jezdni, wpadł do rowu i uderzył w drzewa.

Śmierć na miejscu poniósł 33-letni mieszkaniec powiatu kolbuszowskiego. W pojeździe nie było pasażerów. Policja pod nadzorem prokuratury ustalała przebieg zdarzenia oraz przyczyny, dla których kierowca zjechał z drogi.

Widełka. Zderzenie z wiaduktem kolejowym

Do dramatu doszło również 25 stycznia w Widełce, tuż przed północą. System eCall oraz świadkowie zgłosili, że kierowca osobowego auta, jadąc drogą krajową nr 9, z nieustalonych przyczyn zjechał z jezdni i uderzył w wiadukt kolejowy.

reklama

Auto przewróciło się na bok, a kierujący został uwięziony w środku. Mężczyzna zginął na miejscu.


Okolice wiaduktu w Widełce prawie 2 lata po tragedii. Fot. K. Ząbczyk.

Śmierć motocyklisty z powiatu kolbuszowskiego (woj. świętokrzyskie)

Choć to zdarzenie nie miało miejsca w powiecie kolbuszowskim, dotyczyło mieszkańca naszego regionu.

8 września w Rudnikach (powiat staszowski, woj. świętokrzyskie) 50-letni motocyklista został uderzony przez kierowcę audi, który skręcając w lewo, nie ustąpił pierwszeństwa prawidłowo jadącemu suzuki.

Mężczyzna w ciężkim stanie trafił do szpitala, jednak – jak przekazała policja – 14 października zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

 

Przydrożne krzyże przypominają o tragediach

O ludzkich dramatach przypominają nam przydrożne krzyże. Możemy je znaleźć wzdłuż drogi krajowej numer 9 czy też przy drodze wojewódzkiej. Najczęściej stawiane są wzdłuż pasa drogowego przez bliskich osób zmarłych. Czy każdy może taki krzyż postawić w dowolnym miejscu? O to pytamy Bartosza Wysockiego, przedstawiciela Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Rzeszowie.

– Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami lokalizowanie w pasie drogowym np. pomników czy krzyży jest możliwe pod warunkiem uzyskania zezwolenia właściwego zarządcy drogi, wydanego w drodze decyzji administracyjnej. W ostatnim czasie nie otrzymaliśmy wniosków dotyczących postawienia krzyży przy drodze

– wyjaśnia.

Co jednak w przypadku, kiedy postawimy krzyż przy drodze, będąc nieświadomym, że wymaga to stosownego zezwolenia?

– Jeżeli taki krzyż stoi już przy drodze i nie zagraża bezpieczeństwu, to nie jest przez nas usuwany. Jeżeli np. koliduje z przebudową czy budową nowej drogi lub chodnika, to kapliczki czy krzyże są przez nas przesuwane

– nadmienia Wysocki.

Trasa śmierci z Kolbuszowej do Mielca

Przydrożne krzyże można spotkać, jadąc z Przyłęka do Mielca. To tam dochodziło do wielu tragicznych zdarzeń.

Trzy krzyże ustawione w lesie w Przyłęku przypominają o tragedii z 2004 roku. Kierowca autocysterny przewożącej olej napędowy i benzynę zjechał na przeciwległy pas ruchu i czołowo uderzył w jadącego z przeciwka forda transita. Na miejscu zginęli podróżujący fordem trzej mieszkańcy powiatu mieleckiego, w wieku 57, 45 i 28 lat.

Dwa lata później, w roku 2006, na tej samej trasie zderzyły się dwa samochody osobowe – peugeot 406 i opel omega. Na miejscu zginął 30-letni kierowca samochodu marki Opel, natomiast dwoje pasażerów z tego pojazdu trafiło do szpitala. Samochód po wypadku spłonął doszczętnie.

Rok 2008 i kolejne dwa krzyże ustawione na drodze prowadzącej do Mielca. Polonez ciągnący przyczepkę zawracał na drodze. Samochód zderzył się z jadącym w tym samym kierunku ciężarowym renaultem przewożącym zboże. 34-letni mężczyzna zginął na miejscu. Jadący z nim 19-latek trafił do szpitala, gdzie zmarł w wyniku doznanych obrażeń.

W 2009 roku na trasie Kolbuszowa – Mielec w wypadku drogowym giną kolejni młodzi ludzie. Tym razem to dwaj mieszkańcy Weryni. Kierowca nissana z nieustalonych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z volkswagenem golfem. 29-letni pasażer nissana zginął na miejscu, a 27-letni kierowca zmarł w mieleckim szpitalu.

Do kolejnych tragedii dochodziło w kolejnych latach aż do 2021 roku włącznie.

Tragedia na zakrętach w Weryni

Wspominając ofiary wypadków, nie sposób nie wspomnieć o kolejnych dwóch tragicznych zdarzeniach, do których doszło na terenie powiatu kolbuszowskiego. W każdym z nich życie straciło pięć osób.

Lipiec 2005. Na drodze krajowej nr 9 w Zarębkach zderzyły się dwa samochody – peugeot 405 i volkswagen golf. Na miejscu zginęło dwóch 19-latków z Ropczyc (jechali peugeotem) oraz rodzeństwo z powiatu kolbuszowskiego, które podróżowało golfem: dwaj mężczyźni (21 i 25 lat) oraz 32-latka.

Mija 11 lat i cała Polska mówi o tragedii, do jakiej doszło w marcu 2016 roku w Weryni (droga relacji Kolbuszowa – Dzikowiec). W drodze na mecz do Wólki Pełkińskiej, na krętej i śliskiej drodze bus z piłkarzami zderzył się z samochodem ciężarowym, którym kierował 51-letni mieszkaniec województwa świętokrzyskiego. Ofiarami tragicznego wypadku byli: Patryk Szewczak z woj. lubelskiego, bracia Kamil i Rafał Pydychowie z Mielca, Kamil Oślizło z pow. mieleckiego oraz Mariusz Korzępa z Kolbuszowej. Samochód prowadził Kamil H. On oraz jeszcze dwóch piłkarzy ocaleli.


Fot. Archiwum Korso.

Dwa ostatnie lata w liczbach

Rok 2024:

  • Gmina Cmolas: 5 wypadków, 1 ofiara, 6 rannych, 35 kolizji.
  • Gmina Dzikowiec: 1 wypadek, bez ofiar, 1 ranny, 27 kolizji.
  • Gmina Kolbuszowa: 11 wypadków, 1 ofiara, 12 rannych, 204 kolizje.
  • Gmina Majdan Królewski: 2 wypadki, bez ofiar, 3 rannych, 48 kolizji.
  • Gmina Niwiska: 2 wypadki, 1 ofiara, 1 ranny, 35 kolizji.
  • Gmina Raniżów: 3 wypadki, bez ofiar, 3 rannych, 22 kolizje.
  • Łącznie: 24 wypadki, 3 ofiary, 26 rannych, 372 kolizje.
 

Rok 2023:

  • Gmina Cmolas: 3 wypadki, 1 ofiara, 2 osoby ranne, 31 kolizji.
  • Gmina Dzikowiec: 3 wypadki, bez ofiar, 3 osoby ranne, 23 kolizje.
  • Gmina Kolbuszowa: 9 wypadków, bez ofiar, 11 rannych, 166 kolizji.
  • Gmina Majdan Królewski: 6 wypadków, 2 ofiary, 5 rannych, 43 kolizje.
  • Gmina Niwiska: 1 wypadek, bez ofiar, 1 ranny, 22 kolizje.
  • Gmina Raniżów: 3 wypadki, 1 ofiara, 2 osoby ranne, 32 kolizje.
  • Łącznie: 25 wypadków, 4 ofiary, 24 rannych, 319 kolizji.
 

Wypadki, ranni i zabici na drogach powiatu kolbuszowskiego: lata 2011- 2022

  • Rok 2011 - 65 wypadków, 73 osoby ranne, 10 ofiar
  • Rok 2012 - 47 wypadków, 53 osoby ranne, 4 ofiary
  • Rok 2013 - 38 wypadków, 41 osób rannych, 5 ofiar
  • Rok 2014 - 35 wypadków, 40 osób rannych, 5 ofiar
  • Rok 2015 - 38 wypadków, 43 osoby ranne, 9 ofiar
  • Rok 2016 - 27 wypadków, 36 osób rannych, 7 ofiar
  • Rok 2017 - 25 wypadków, 30 osób rannych, 5 ofiar
  • Rok 2018 - 38 wypadków, 39 osób rannych, 8 ofiar
  • Rok 2019 - 37 wypadków, 50 osób rannych, 3 ofiary
  • Rok 2020 - 36 wypadków, 34 osoby ranne, 9 ofiar
  • Rok 2021 - 30 wypadków, 27 osób rannych, 6 ofiar
  • Rok 2022 - 18 wypadków, 17 rannych, 5 ofiar

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo