Reklama

Reklama

Szpital w Kolbuszowej wciąż bez oddziału wewnętrznego

Opublikowano: 1 lutego 2021 13:12
Autor:

Szpital w Kolbuszowej wciąż bez oddziału wewnętrznego - Zdjęcie główne

Na drugim piętrze szpitala, gdzie znajduje się oddział wewnętrzny, obecnie prowadzone są szczepienia przeciwko Covid-19.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Placówka boryka się z brakami kadrowymi. Zbigniew Strzelczyk, dyrektor kolbuszowskiego szpitala, liczył na to, że interna ponownie ruszy od 1 stycznia tego roku. Tak się jednak nie stało.

Przypomnijmy, że na oddziale na kilka tygodni uruchomiony został oddział covidowy. Taką decyzję podjął wojewoda, gdy liczba osób zakażonych Covid-19 gwałtownie rosła. W momencie, gdy sytuacja się ustabilizowała, zakażeni trafili do większych szpitali na Podkarpaciu, w których stworzone były oddziały dla osób zakażonych koronawirusem. 

ZOBACZ TAKŻE: Podkarpacie. Kobieta walczy o życie. Jej rodzice nie żyją. Są zarzuty dla kierowcy


Od tego czasu pacjenci nie są leczeni na drugim piętrze kolbuszowskiego szpitala. Powód? Brakuje lekarzy, aby ponownie uruchomić internę. Dyrekcja szuka m.in. osoby, które pokierowałaby oddziałem.

- Sytuacja na rynku pracy lekarzy od lat jest dla pracodawców bardzo trudna, a teraz jeszcze znacząco pogorszyła ją pandemia. Lekarze chorują, ale także nie chcą w tych niepewnych czasach wprowadzać dodatkowej destabilizacji w życie zawodowe poprzez zmianę miejsca pracy

- mówi Zbigniew Strzelczyk, dyrektor SP ZOZ Kolbuszowa i dodaje: 

- Dlatego, pomimo dokładania wszelkich starań, jeszcze nie udało nam się uzupełnić kadry w sposób, który pozwoliłby na prawidłowe zabezpieczenie funkcjonowania oddziału wewnętrznego. Możecie być jednak państwo pewni, że się nie poddajemy, bo nasz szpital musi mieć internę. Po prostu nie ma innej opcji.

Obecnie brakuje lekarzy, aby obstawić dyżury na oddziale wewnętrznym. Ci, którzy na internie pracowali, dyżurują na oddziale nefrologii i dializoterapii. Tam z kolei, po tym jak zmarł ordynator Mieczysław Maziarz, który większość doby spędzał w pracy, również pozostało puste miejsce.

- Po śmierci doktora Maziarza wprawdzie funkcjonowanie oddziału nie jest zagrożone, ale poszukujemy lekarzy, aby wzmocnić kadrę

- mówi dyrektor Strzelczyk i dodaje, że ordynaturę na "Nerce" obejmie najprawdopodobniej jeden z lekarzy obecnie pracujących w oddziale.

- Sytuacja jest dynamiczna

- zaznacza nasz rozmówca. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (5)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 6 miesięcy temu | ocena +0 / -0

    fan

    zamknąć, zaorać i posadzić dęby niepamięci

  • 6 miesięcy temu | ocena +1 / -0

    wkur...na

    Gdy moj tata cztery lata temu trafil na wewnetrzny w Kolbuszowej to przeklinalam ten dzien .Poczawszy od ordynatora po pielegniarki i salowe wszyscy naburmuszeni i oprykliwi a opieka byle jaka . Jedna pani doktor z akcentem wschodnim tylko byla ok. Nie wytrzymalam i przenioslam tate do Rzeszowa na Pobitno .Tam obsluga calkiem inna bardziej ludzka nie taka jak w Kolbuszowej .Dla pacjentow moze lepiej ze taki oddzial jest zamkniety ...

  • 6 miesięcy temu | ocena +1 / -0

    Alex

    Zlikwidować te układy w szpitalu szkole starostwie gminie i może bandzie wreszcie dobrze w naszym kraju

  • 6 miesięcy temu | ocena +4 / -0

    Adams 69

    To trzeba zwolnić kiepskiego dyrektora już czas na odpowiedzialbą decyzje

  • 6 miesięcy temu | ocena +4 / -0

    Droid

    Co za ściema , lekarze którzy przyjmują np. Rzeszowie umawiają na zabiegi w Kolbuszowej. Szpital udostępnia tylko wyremontowane sale. Bo na tym ma to polegać , po co leczyć swoich , po co ściągać tu lekarzy jak można wyremontować za pieniądze powiatu a później wynajmować na zabiegi obcym i czesać kasę. Jak można było zlikwidować odział dziecięcy bo nie jest dochodowy , czy o to chodzi aby leczenie dzieci było dochodowe .Dlaczego dwie córki radnego powiatowego, który był za likwidacją oddziału dziecięcego pracują w starostwie . Odpowiedźcie sobie sami. Panie radny powinien się pan wstydzić . No ale niektórzy nie nadają się do innej pracy niż w urzędzie przecież tam trzeba skończyć administrację...:)