Siedem interwencji w dwa dni
Strażacy z powiatu kolbuszowskiego mieli pracowity weekend. Jak przekazał nam bryg. Paweł Tomczyk z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kolbuszowej, w sobotę i niedzielę, 27 i 28 czerwca, mundurowi byli wzywani do kilku różnych zdarzeń.
Zgłoszenia dotyczyły zarówno zdarzeń drogowych, pomocy medycznej, jak i zagrożeń technicznych. Wśród nich były też interwencje związane z czujnikami tlenku węgla, czyli czadu. I choć wiele osób kojarzy to zagrożenie głównie z sezonem grzewczym, strażacy przypominają, że problem może pojawić się również latem.
Sobota zaczęła się od wypadku
W sobotę, 27 czerwca, o godzinie 14:53 strażacy zostali zadysponowani do Cmolasu, gdzie doszło do zderzenia motocyklisty z samochodem osobowym. Na miejscu działały służby ratunkowe. Więcej pisaliśmy o tym w artykule: Poważny wypadek na DK9. Motocykl wbił się w osobówkę. Ranne trzy osoby! [ZDJĘCIA]
Kilka minut później, o godzinie 15:02, strażacy zostali wezwani do Niwisk. Zgłoszenie dotyczyło prośby o pomoc przy nagłym zatrzymaniu krążenia u kobiety. Niestety, mimo wysiłku ratowników, nie udało się jej uratować. Lekarz stwierdził zgon.
O godzinie 15:48 strażacy interweniowali w Woli Raniżowskiej, gdzie doszło do pożaru na słupie energetycznym.
Czujnik czadu włączył się w Kolbuszowej
Kolejne sobotnie zgłoszenie wpłynęło o godzinie 17:28. Strażacy zostali wezwani na ulicę Tyszkiewiczów w Kolbuszowej, gdzie w jednym z budynków włączył się czujnik tlenku węgla.
Specjalistyczny miernik strażaków wykazał stężenie na poziomie 15 ppm. Jak tłumaczy bryg. Paweł Tomczyk, sytuacja mogła mieć związek z upałami. Przy wysokich temperaturach może dochodzić do zaburzeń ciągu i cofania się powietrza przewodami wentylacyjnymi do mieszkań.
Niedziela: konar, zasłabnięcie i kolejne zgłoszenie czadu
W niedzielę, 28 czerwca, pierwsza interwencja miała miejsce o godzinie 6:23 w Kolbuszowej Dolnej przy ulicy Leśnej. Strażacy usuwali konar, który tarasował przejazd.
O godzinie 14:48 zostali wezwani do Huty Komorowskiej, gdzie doszło do zasłabnięcia mężczyzny. Poszkodowany został zabrany przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala.
Ostatnie weekendowe zgłoszenie odnotowano o godzinie 19:32 w Kosowach przy ulicy Piaskowej. Tam również włączył się czujnik tlenku węgla. Według strażaków sytuacja mogła mieć podobne podłoże jak wcześniejsze zdarzenie w Kolbuszowej - wysokie temperatury mogły zaburzyć prawidłową wentylację.
Czad groźny także latem
Strażacy przypominają, że tlenek węgla najczęściej kojarzony jest z sezonem grzewczym, ale zagrożenie nie znika wraz z nadejściem lata. Wysokie temperatury powietrza mogą powodować zakłócenia ciągu kominowego, co sprzyja cofaniu się spalin do pomieszczeń mieszkalnych.
Dlatego tak ważne są regularne kontrole przewodów kominowych i wentylacyjnych oraz urządzeń gazowych. Strażacy apelują także o montowanie sprawnych czujników tlenku węgla. Jak pokazują weekendowe interwencje w powiecie kolbuszowskim, takie urządzenia potrafią zadziałać w porę - nawet wtedy, gdy za oknem pełne lato, a o czadzie mało kto myśli.
Czad jest bezwonny i niewidoczny, dlatego nie daje szans na reakcję „na oko”. A z tym przeciwnikiem lepiej nie grać w zgadywanki.
Komentarze (0)