Jak informuje Urząd Gminy w Raniżowie, w przededniu tego pięknego jubileuszu dostojną stulatkę odwiedziła oficjalna delegacja samorządowców i przedstawicieli instytucji państwowych. Z gratulacjami, naręczami pięknych kwiatów, życzeniami oraz wyjątkowymi upominkami u pani Zofii pojawili się: wójt gminy Raniżów Władysław Grądziel, przewodnicząca Rady Gminy Barbara Miazga, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Stanisław Samojedny oraz dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji Dariusz Sobolewski.
W tym ważnym dniu nie mogło zabraknąć również reprezentantów Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS), którzy przekazali Jubilatce m.in. decyzję o przyznaniu specjalnego dodatku honorowego. Instytucję reprezentowały: zastępca dyrektora Oddziału Regionalnego w Rzeszowie Urszula Rzeszut-Baran oraz kierownik Placówki Terenowej w Kolbuszowej Agnieszka Pederska.
Życie naznaczone pracą i wielkim sercem. Kim jest stulatka?
Historia życia pani Zofii Gut to gotowy scenariusz na poruszającą książkę o trudach, ale i pięknie minionego stulecia. Przyszła na świat w Staniszewskiem, w tradycyjnej, chłopskiej rodzinie, jako piąte z ośmiorga rodzeństwa. Od najmłodszych lat jej codzienność była zdominowana przez ciężką, fizyczną pracę – rodzice prowadzili bowiem duże, jak na ówczesne lokalne warunki, 10-hektarowe gospodarstwo, w którym do samej pracy na roli utrzymywano aż cztery konie.
Los nie szczędził jej trudnych chwil. Gdy mała Zofia miała zaledwie 12 lat, zmarł jej ojciec. Śmierć głowy rodziny oznaczała drastyczne zwiększenie obowiązków i konieczność szybszego dorośnięcia dla pozostałego rodzeństwa.
W 1955 roku pani Zofia założyła własną rodzinę, wychodząc za mąż za wdowca, Adama Guta. Jej serce okazało się ogromne – urodziła dwoje własnych dzieci (syna Antoniego i córkę Irenę), a jednocześnie z pełną miłością i oddaniem wychowywała czworo dzieci z pierwszego małżeństwa swojego męża. Jak wspominają bliscy oraz sąsiedzi, w swoim długim, stuletnim życiu pani Zofia zawsze była symbolem pracowitości, głębokiej życzliwości, niesłabnącej pogody ducha oraz bezinteresownej pomocy drugiemu człowiekowi.
Komentarze (0)