„Z prośbą o interwencję i pomoc…”
Do sprawy odniósł się Zbigniew Chmielowiec, który – jak podkreśla – został poproszony o pomoc przez mieszkańców.
"Z prośbą o interwencję i pomoc, zwrócili się do mnie mieszkańcy gmina Dzikowiec, a dokładnie miejscowości Mechowiec, w której prywatny inwestor planuje uruchomienie strzelnicy."
Poseł zaznacza, że choć sama idea takich inwestycji nie jest mu obca, w tej sytuacji kluczowe są obawy mieszkańców.
"Chcę jasno podkreślić – samą ideę rozwoju infrastruktury tego typu uważam za potrzebną. Jednak w tej konkretnej sytuacji nie sposób pominąć głosu mieszkańców, którzy wyrażają swoje uzasadnione obawy dotyczące bezpieczeństwa, hałasu, wpływu na zdrowie oraz jakości życia w najbliższym otoczeniu."
„Rozwój nie może odbywać się kosztem mieszkańców”
W swoim stanowisku parlamentarzysta wyraźnie opowiedział się po stronie lokalnej społeczności.
"To naturalne, że ludzie nie chcą żyć w poczuciu zagrożenia czy ciągłego dyskomfortu. Takie inwestycje powinny powstawać tam, gdzie nie budzą społecznego sprzeciwu – w miejscach odpowiednio oddalonych od zabudowań, gdzie można zapewnić realne bezpieczeństwo i akceptację lokalnej społeczności."
"Rozwój nie może odbywać się kosztem mieszkańców. Ich głos musi być traktowany poważnie i z należytą uwagą. Wsłuchując się w głos mieszkańców, podzielam ich stanowisko i jestem przeciwny powstaniu strzelnicy w tej miejscowości."
"Bezpieczeństwo i spokój mieszkańców powinny być zawsze na pierwszym miejscu."
Pisma do władz samorządowych
Poseł podjął konkretne działania – skierował oficjalne pisma do starosty Józefa Kardysia oraz do wójt gminy Dzikowiec Bogumiły Kosiorowskiej.
W korespondencji wskazuje m.in. na obawy mieszkańców dotyczące:
- spadku wartości nieruchomości,
- hałasu i wpływu na zdrowie,
- bezpieczeństwa,
- oddziaływania na środowisko.
Zwraca się także o konkretne informacje – m.in. czy inwestorzy złożyli już wnioski formalne dotyczące lokalizacji lub pozwolenia na budowę.
Sprawa ma szerszy kontekst
Przypomnijmy, że temat strzelnicy w Mechowiec wywołuje duże emocje wśród mieszkańców. Petycję przeciwko inwestycji podpisało ponad 200 osób.
Swoje stanowisko przedstawiła już także wójt gminy, która wskazała, że samorząd nie jest inwestorem i nie może zablokować prywatnej inicjatywy, ale ma narzędzia, które mogą wpłynąć na dalsze losy przedsięwzięcia.
Więcej o tym pisaliśmy tutaj: Ponad 200 podpisów i oficjalna odpowiedź gminy. Wójt zabrała głos w sprawie strzelnicy
Na tym etapie jedno jest pewne – sprawa planowanej inwestycji wciąż jest otwarta i budzi duże zainteresowanie zarówno mieszkańców, jak i lokalnych władz.
Komentarze (0)