Reklama

Reklama

Radni o konflikcie w kolbuszowskiej pływalni

Opublikowano: 7 marca 2021 13:29
Autor: | Zdjęcie: Archiwum

Radni o konflikcie w kolbuszowskiej pływalni - Zdjęcie główne

Szef gminy zapewnił, że wszystkie nieporozumienia zostaną wyjaśnione do końca marca. | foto Archiwum

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI W kolbuszowskiej pływalni pracownicy nie mogą się dogadać, stąd wyszły drobne nieporozumienia i pojawiły się plotki o likwidacji sekcji pływackiej. Tematem zajęli się radni miejscy.

Podczas ostatniego spotkania radnych (25 lutego) poruszono temat kolbuszowskiej pływalni. - Ledwo obostrzenia zostały poluzowane, basen otworzył swoje podwoje, a już wybuchł konflikt, o którym rozmawialiśmy kilka miesięcy temu - zaczął radny Mirosław Kaczmarczyk z Kolbuszowej. 

O co całe zamieszanie? 

ZOBACZ TAKŻE: Czekają na właściciela, czyli co kryje kolbuszowskie biuro rzeczy znalezionych

- Sekcja pływacka decyduje o tym, kogo zatrudnia jako trenera i na tym tle pojawił się konflikt między kolegami ratownikami

- mówił podczas obrad samorządowców Jan Zuba, burmistrz Kolbuszowej. 

Z kolei radny Mirosław Kaczmarczyk dodał, że członkowie rady jak i burmistrz byli zasypywani telefonami dotyczącymi interwencji w sprawie sekcji pływackiej. Pod koniec marca, kiedy to radni po raz kolejny spotkają się podczas obrad, temat funkcjonowania kolbuszowskiej Fregaty zostanie szczerzej omówiony. - Więc wtedy rozstrzygniemy większość rzeczy - dodał Mirosław Kaczmarczyk. 

Samorządowiec, jak sam podkreślił, był zdziwiony tym, że w rozmowach z mieszkańcami i rodzicami dzieci biorących udział w zajęciach sekcji pojawiało się stwierdzenie, że rada miejska chce likwidacji sekcji. 

- Pamiętam, kiedy to kilka miesięcy temu rozmawialiśmy i nikt z radnych tak się nie wypowiadał - mówił radny Kaczmarczyk. - Więc jeśli ktoś z kolegów i koleżanek ma jakieś zdanie na temat likwidacji, to bardzo bym prosił, żeby się wypowiedział, bo spada to na nas wszystkich - zwrócił się do samorządowców. 

Krzysztof Wójcicki, członek prezydium, włączając się do dyskusji, zaznaczył, że jest nieporozumienie. - Jestem członkiem komisji oświaty i nigdy nie było takich propozycji - tłumaczył. Wspomniał, że działania radnych były w trosce o to, aby ta sekcja mogła działać. Rajca Wójcicki zaznaczył, że zdaje sobie sprawę z tego, że na pływalni jest konflikt, który jest trudny do rozwiązania.

- Myślę, że to nie jest sytuacja, w której radni powinni osobiście się angażować

- dodał. 

ZOBACZ TAKŻE: Petycja mieszkańców zaginęła w urzędzie

Bez takich argumentów

- Mnie nie chodzi o rozwiązywanie konfliktów, chodzi mi tylko o głos rady, że my nie jesteśmy za żadną likwidacją sekcji pływackiej przy naszym basenie i że nie od nas to zależy - nadmienił Mirosław Kaczmarczyk. 

Całkowitą rację przyznał swojemu przedmówcy Krzysztof Wójcicki. Swoją wypowiedź uzasadnił tym, że samorządowcy wspierają młodych sportowców. - My promujemy ich, a oni w zamian promują nasze miasto - mówił Wójcicki. - Jak najbardziej uważamy, że zasadne jest, aby taka sekcja była, zwłaszcza że ma duże osiągnięcia - nadmienił. 

Radny Kaczmarczyk chciał jasnej deklaracji samorządowców, że nie chcą oni likwidacji sekcji pływackiej. Miałoby się to przełożyć na późniejsze rozmowy rodziców młodych sportowców, którzy używają argumentów, że to radni nie chcą, aby sekcja pływacka kontynuowała swoje dotychczasowe działania.

- Nie róbmy konfliktu na basenie jak i na zewnątrz. Jak wszędzie ludzie się ze sobą albo gorzej, albo lepiej dogadują

- komentował sprawę Jan Zuba, burmistrz Kolbuszowej.

Włodarz zapewnił, że problem będzie rozwiązany przez nowego kierownika Ryszarda Zielińskiego. - Sądzę, że nie ma potrzeby, żebyśmy dzisiaj roztrząsali ten problem - mówił podczas obrad samorządowców burmistrz.

Szef gminy przypomniał, że to on jestem inicjatorem i twórcą sekcji pływackiej. - Dziękuję rodzicom, że się tak mocno zaangażowali, założyli stowarzyszenie, które prowadzi sekcję, więc nic nam do sekcji, jeżeli chodzi o to, czy ona będzie, czy jej nie będzie - zaznaczył burmistrz. -  My nie mamy prawa decydować o jej losach. My mamy prawo i obowiązek stwarzać jak najlepsze warunki do funkcjonowania sekcji - podkreślił Jan Zuba. Szef gminy wspomniał także, że kryta pływalnia dla sekcji pływackiej była udostępnienia nieodpłatnie. 

 Włodarz zapewnił, że powstały konflikt zostanie niedługo rozwiązany. - Nie będzie więcej problemów z tym, czy sekcja pływacka może liczyć na tego trenera, czy nie może - zapewnił Jan Zuba.

- CO NA TO KIEROWNIK? -

Sprawy nie chce komentować Ryszard Zieliński, kierownik pływalni. Zdaniem szefa Fregaty drążenie tematu konfliktu na basenie nie służy dialogom i znalezieniu kompromisu.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.