Sokół był faworytem meczu ze zdegradowaną już wcześniej drużyną ze Świdnika. Pierwsza połowa była jednak przeciętna w wykonaniu gości. Więcej do powiedzenia mieli podopieczni Łukasza Jankowskiego. Dobre interwencje doświadczonego Gliwy sprawiły jednak, że do przerwy było remisowo.
Na początku drugiej połowy byłego zawodnika m. in. Resovii i Stali Mielec uratowała poprzeczka, natomiast kilka minut przed zwycięskim golem dla Sokoła Kolbuszowa Dolna 38-latek popisał się świetną interwencją, kiedy zatrzymał groźny strzał z dystansu jednego z zawodników popularnej „Świdni”.
Komentarze (0)