Reklama

Podwyżka diet radnych w Kolbuszowej? - 23 zł dniówki jednak ludzi nie zachęci - mówi Michał Karkut z Kolbuszowej Górnej

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Anna Pocałuń

Podwyżka diet radnych w Kolbuszowej? - 23 zł dniówki jednak ludzi nie zachęci - mówi Michał Karkut z Kolbuszowej Górnej - Zdjęcie główne

- Stawki dla radnych w gminie Kolbuszowa mamy jedne z najniższych w kraju - zaznacza Michał Karkut. | foto Anna Pocałuń

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Rada Miejska w Kolbuszowej będzie dyskutować nad nowymi stawkami diet. Samorządowcy chcą podwyżki, bo miesięczne uposażenie nie jest dla nich satysfakcjonujące za to, co robią dla gminnej społeczności. - Nie twierdzę, że 3200 zł powinien otrzymać radny, chociaż tyle by mógł, ale 1300 zł to powinna być podstawowa stawka - stwierdza radny Michał Karkut.

Rada Miejska w Kolbuszowej składa się z 21 radnych. Średnia wieku radnych miejskich to 57 lat. Końcem września 2022 roku Sejm RP przyjął ustawę o przedłużeniu kadencji samorządowców do 30 kwietnia 2024 r. Oznacza to, że m.in. radni miejscy będą pracowali w aktualnym składzie o kilka miesięcy dłużej, niż się spodziewali. Wcześniej planowano, że kadencja potrwa od 2018 roku do 2023 roku. 

Przypomnijmy, że skład rady miejskiej zmienił się tylko w jednym przypadku, kiedy to Paweł Michno zrezygnował z bycia samorządowcem na rzecz nowego miejsca pracy na stanowisku dyrektora Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Kolbuszowej. Na jego miejsce komisarz wyborczy powołał Stanisława Długosza. Była to kolejna osoba z listy wyborczej, która uzyskała największą liczbę głosów mieszkańców. 

 

Przez okres ostatniej kadencji radni miejscy już raz pochylili się nad tematem podwyżki diet. Nic z tego nie wyszło, ale po kilkunastu miesiącach samorządowcy ponownie wrócili do pomnożenia swojego uposażenia. W tym miejscu należy wyjaśnić skąd w ogóle wziął się temat podwyżek? Przez rozporządzenie rady ministrów, która m.in. w gminach od 15 tys. do 100 tys. mieszkańców uregulowała maksymalną stawkę, która przysługuje za społeczną pracę w samorządzie. Poniżej jej treść. 

 

Członkowie Rady Miejskiej w Kolbuszowej podkreślają, że podwyżka diet należy się za ich pracę na rzecz samorządu i społeczności miasta i gminy Kolbuszowa. Innego zdania są mieszkańcy. Często dzwoniąc do naszej Redakcji mówią, że kiedy oglądają relacje z sesji rady miasta, widzą jak samorządowcy między sobą rozmawiają, nie zwracają uwagi na upomnienia Krzysztofa Wilka, przewodniczącego prezydium, aby zakończyli swoje dyskusje i skupili się na osobie, która w tym czasie referuje swoje sprawozdanie z mównicy. 

Mieszkańcy widzą też, że radni nie są obecni na głosowaniach i kiedy czas na podniesienie ręki się zbliża opuszczają salę. - Nagminne używanie telefonów, małe zaangażowanie w dyskusje, często też będąc na sali nie oddają głosu ani na tak, ani na nie, ani też się nie wstrzymują. Moim zdaniem lista obecności powinna być podpisywana przed, jak i po sesji, bo często się zdarza, że radni przed jej zakończeniem jadą już do domu - mówi nasz Czytelnik. 

 

W Kolbuszowej najmniej 


Na temat podwyżek rozmawiamy z Michałem Karkutem, który wnioskował do samorządu o ponowne przedyskutowanie tej kwestii.

Zdaniem radnego z Kolbuszowej Górnej, wynagrodzenia dla radnych jest źle skonstruowana. - To nie radni powinni sobie sami wyznaczać wysokość diet. Tak jak rada ustala wynagrodzenie burmistrzowi to nam powinien wynagrodzenie ustalić np. minister administracji stosownym rozporządzeniem. Jest jednak inaczej. Nigdy nie będzie dobrego momentu na podwyżki, bo na początku kadencji to "nie wypada" a później zawsze jest jakiś powód, żeby tego nie robić - mówi nasz rozmówca. 

Radny podkreśla, że właśnie dlatego część mieszkańców zawsze będzie przeciwna, a część zrozumie, że jeśli chce usługi na wyższym poziomie to musi to więcej kosztować. I tu pytanie, czy taką usługę dostają mieszkańcy od kolbuszowskiej rady? - Nie odpowiem, lecz za rok będą wybory i z pewnością pojawi się wiele nowych twarzy z nowymi pomysłami i spojrzeniem na samorząd. 824 zł, czyli 23 zł dniówki jednak takich ludzi nie zachęci. Bądźmy poważni. Stawki dla radnych w gminie Kolbuszowa mamy jedne z najniższych w kraju - znaznacz Michał Karkut. 

 

Raczej kary, a nie podwyżki


- Nie twierdzę, że 3200 zł powinien otrzymać radny, chociaż tyle by mógł, ale 1300 zł to powinna być podstawowa stawka - zanzacza Michał Karkut. Jak dodaje radny, obecnie dysproporcje pomiędzy prezydium a radnym są kuriozalnie wysokie. 

- Prezydium zapomniało o reszcie i nic z tym nie robiło przez lata. Czy każdy radny zasługuje na podwyżkę? Nie, są tacy którym należą się raczej kary finansowe, a nie dieta, ale prawo jest jedno dla wszystkich więc nie ma kar dla milczących i nagród dla aktywnych. Zresztą aktywność radnego to nie tylko sesje i komisje. Ja radnym jestem przez cały miesiąc. Zresztą ludzie którzy mnie znają i np z którymi pracuję wiedzą, że zawsze jestem do ich dyspozycji - podsumowuje nasz rozmówca. 

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy