Ceny paliw rosną. Co planuje rząd?
Sytuacja na rynku paliw staje się coraz bardziej napięta. Jak ustalili dziennikarze RMF FM, w otoczeniu rządowym rozważane są trzy scenariusze, które miałyby ograniczyć dalsze podwyżki cen.
Pierwszy z nich zakłada uwolnienie rezerw paliwowych, co mogłoby chwilowo zahamować wzrost cen. Ten wariant ma jednak obecnie najmniejsze poparcie. Druga opcja to obniżenie podatków na paliwa, np. akcyzy. Tu pojawia się jednak opór ze strony resortu finansów.
Najbardziej prawdopodobny scenariusz dotyczy koncernu Orlen. Rząd miałby oczekiwać, że spółka ograniczy lub zamrozi ceny paliw, biorąc na siebie część kosztów.
Napięcia na świecie napędzają ceny
Wzrosty cen paliw to efekt sytuacji międzynarodowej. Ropa naftowa znów drożeje – baryłka WTI przekroczyła poziom 100 dolarów, a Brent kosztuje ponad 113 dolarów.
To konsekwencja napięć na Bliskim Wschodzie, związanych z konfliktem USA–Izrael–Iran oraz groźbą zamknięcia cieśniny Ormuz – jednego z kluczowych szlaków transportu ropy.
Powiat kolbuszowski: ceny rosną błyskawicznie
Zmiany widać już lokalnie. W powiecie kolbuszowskim kierowcy odczuli je niemal natychmiast.
- w niedzielę wieczorem (22 marca) na stacji Orlen w Widełce litr diesla kosztował 8,19 zł,
- w poniedziałek rano (23 marca) na tej samej stacji w Kolbuszowej Dolnej cena wynosiła już 8,79 zł.
To oznacza wzrost aż o 60 groszy w ciągu kilkunastu godzin. Więcej o aktualnych cenach paliw w regionie pisaliśmy w naszym wcześniejszym artykule – [sprawdź szczegóły].
Orlen pod presją?
Jak wskazuje RMF FM, Orlen znajduje się obecnie w dobrej kondycji finansowej. Spółka korzysta m.in. na własnej produkcji paliw oraz imporcie tańszego gazu z USA.
W tle pojawiają się także pomysły nałożenia jednorazowego podatku od nadmiarowych zysków. Alternatywą miałoby być dobrowolne obniżenie cen przez koncern.
Co dalej?
Na razie nie zapadły ostateczne decyzje, ale jedno jest pewne – kierowcy muszą przygotować się na dalszą niepewność. A jeśli ceny nadal będą rosły w takim tempie jak w ostatnich godzinach… to tankowanie może stać się jeszcze większym wyzwaniem niż zwykle.
Komentarze (0)