Oto jak przez dekady druhowie z Kolbuszowej Dolnej budowali swoją dzisiejszą potęgę.
Trudne początki w powojennej Polsce (1945–1946)
Wszystko zaczęło się tuż po zakończeniu II wojny światowej. W 1945 roku, zaraz po wyzwoleniu, lokalni mieszkańcy zorganizowali jednostkę samopomocy, która miała chronić dobytek przed pożarami. Rok później, w 1946 roku, formalnie przekształciła się ona w Ochotniczą Straż Pożarną.
U kolebki jednostki stanęli prawdziwi pasjonaci i społecznicy. Założycielami byli: Jan Karkut (pierwszy prezes), Józef Stec (naczelnik) oraz druhowie: Franciszek Stec, Wojciech Stąpor, Franciszek Bańka i Stefan Bąk. W tamtych czasach wyposażenie było symboliczne – niedługo po starcie Komenda Powiatowa przekazała im prostą sikawkę wahadłową.
Od motopompy do murowanej remizy
Prawdziwym krokiem w nowoczesność był rok 1954, kiedy za kadencji prezesa Mieczysława Wilka strażacy zyskali pierwszą motopompę M-200. Sprzęt trzeba było jednak gdzieś trzymać. W 1955 roku powstała pierwsza „remiza” – choć w rzeczywistości była to jedynie skromna, drewniana szopa.
Na prawdziwy, murowany dom strażaka trzeba było poczekać. W 1960 roku, gdy funkcję prezesa pełnił Stefan Bąk, jednostka otrzymała w końcu upragnioną zgodę na budowę murowanej remizy. Trzy lata później (1963 r.) potencjał bojowy straży urósł – druhowie dostali nowoczesną motopompę M-800 z pełnym wyposażeniem, dzięki czemu dysponowali już dwoma silnymi maszynami.
Era kultowych samochodów: Od Nysy i Żuka do Renault
Pod koniec lat 60. XX wieku w Kolbuszowej Dolnej nastąpił przełom motoryzacyjny. Konie i wozy zaprzęgowe odeszły do lamusa, a ich miejsce zajął zakupiony i własnoręcznie wyremontowany przez strażaków samochód marki Nysa. Później jednostka dorobiła się drugiej Nysy, która wiernie służyła w akcjach aż do 1988 roku.
W 1988 roku nadszedł czas na kolejną legendę polskiej motoryzacji – Żuka z pełnym wyposażeniem. Ten niepozorny, ale niezwykle twardy wóz nieprzerwanie wyjeżdżał do pożarów i lokalnych podtopień przez ćwierć wieku, kończąc swoją służbę dopiero w 2013 roku! W międzyczasie – w 1996 roku – dumni druhowie hucznie świętowali 50-lecie, otrzymując z tej okazji swój oficjalny sztandar.
Nowe tysiąclecie: Nowa remiza i wejście do elity (KSRG)
XXI wiek przyniósł Kolbuszowej Dolnej gigantyczny skok jakościowy:
- 2009–2011: Dzięki zaangażowaniu wielu oddanych osób, w tym lokalnego sołtysa oraz Urzędu Miejskiego, ruszyła budowa nowoczesnej remizy. Finał prac w 2011 roku połączono z 65-leciem OSP, podczas którego poświęcono pamiątkową tablicę oraz figurę św. Floriana.
- 2013: Wysłużonego Żuka zastąpił nowoczesny, średni samochód ratowniczo-gaśniczy marki Renault, zakupiony przez urząd gminy.
- 2016: Ciągłe podnoszenie kwalifikacji przez druhów oraz profesjonalne wyposażenie zaowocowały historycznym sukcesem – OSP Kolbuszowa Dolna została włączona do prestiżowego Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego (KSRG).
OSP Kolbuszowa Dolna dzisiaj
W 2020 roku flota jednostki wzbogaciła się o fabrycznie nowy, potężny samochód bojowy marki MAN, który stanowi dziś główne narzędzie pracy strażaków podczas najtrudniejszych akcji ratunkowych.
Dzisiejsza OSP Kolbuszowa Dolna to nie tylko nowoczesny sprzęt, ale przede wszystkim ludzie. Jednostka liczy obecnie 37 druhów, w tym 6 druhen, którzy kontynuują dzieło założycieli z 1945 roku. Bogatsi o 80 lat doświadczeń, każdego dnia i nocy bezinteresownie czuwają nad bezpieczeństwem mieszkańców swojej małej ojczyzny.
Zobaczcie zdjęcia z 80-lecia OSP Kolbuszowa Dolna.
Komentarze (0)