Nowy portal z licytacjami
1 lipca 2026 roku resort finansów uruchomił portal eLicytacje KAS [link do strony - kliknij]. To nowa strona, która ma gromadzić w jednym miejscu ogłoszenia o sprzedażach egzekucyjnych i licytacjach organizowanych przez urzędy skarbowe.
Jak informuje Ministerstwo Finansów i Krajowa Administracja Skarbowa, portal ma ułatwić dostęp do obwieszczeń o sprzedażach prowadzonych w trybie licytacji, przetargu ofert oraz sprzedaży z wolnej ręki. Wcześniej takie ogłoszenia były publikowane na stronach BIP poszczególnych Izb Administracji Skarbowej.
Mówiąc prościej: zamiast szukać ogłoszeń po różnych urzędowych stronach, można wejść w jedno miejsce i sprawdzić, co aktualnie trafia pod młotek.
Co można kupić?
Na portalu można znaleźć m.in. ruchomości, papiery wartościowe i nieruchomości. Ministerstwo wskazuje, że wśród sprzedawanych rzeczy mogą być np. pojazdy, biżuteria, zegarki, odzież, meble, wyposażenie wnętrz, AGD, samochody, maszyny przemysłowe, domy, działki, mieszkania, garaże, hale produkcyjne i magazynowe.
Po wejściu na stronę eLicytacje KAS widać szeroki katalog kategorii. Są tam m.in. pojazdy, domy, mieszkania, grunty, lokale użytkowe, hale i magazyny, antyki, sztuka, artykuły spożywcze, biżuteria, zegarki, odzież, obuwie, surowce, paliwa, materiały przemysłowe, wyroby akcyzowe, a także różnego rodzaju prawa majątkowe.
Są też kategorie bardziej specjalistyczne, jak papiery wartościowe, weksle, udziały w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością, autorskie prawa majątkowe, prawa pokrewne czy prawa własności przemysłowej.
Brzmi poważnie, ale wystarczy chwilę poszukać, żeby obok dużych i drogich ogłoszeń trafić na rzeczy znacznie bardziej zaskakujące.
Auta przeważają, ale nie tylko
Wśród ogłoszeń zdecydowanie dużo jest pojazdów. To właśnie samochody i inne środki transportu należą do najczęściej pojawiających się pozycji.
Można jednak znaleźć także zupełnie inne przedmioty. Na stronie natrafiliśmy m.in. na banknoty o nominale 20 przedwojennych marek niemieckich, i to w liczbie kilkuset sztuk, aparat fotograficzny z ładowarką i torbą, wykrywacz metali czy przyczepę rolniczą.
Były też ogłoszenia, które na pierwszy rzut oka brzmią bardziej jak wpis z portalu aukcyjnego niż poważna sprzedaż na stronie rządowej. Przykład? Klapki z logo Minecraft z ceną wywoławczą 30 zł.
Magiczna różdżka za 7,50 zł
Wśród najbardziej nietypowych ogłoszeń można było znaleźć świecącą różdżkę LED, czyli zabawkę, z ceną wywoławczą 7,50 zł.
Aukcja została jednak odwołana. Ogłoszenie stało się tematem internetowych komentarzy i żartów. Było też wyśmiewane m.in. w Kanale Zero przez Krzysztofa Stanowskiego i Roberta Mazurka. Niewykluczone, że medialne nagłośnienie miało wpływ na wycofanie tej pozycji z portalu, choć oficjalnego powodu odwołania aukcji nie podano.
I właśnie takie przykłady sprawiają, że portal budzi ciekawość nie tylko osób szukających okazji, ale też internautów lubiących wyłapywać urzędowe absurdy.
Od żartu do poważnych zakupów
Z jednej strony można się uśmiechnąć, widząc zabawkę za kilka złotych czy klapki za 30 zł. Z drugiej strony na tej samej stronie pojawiają się rzeczy, które faktycznie mogą mieć dużą wartość i komuś realnie posłużyć.
Są samochody, przyczepy, sprzęty, nieruchomości i przedmioty specjalistyczne. Część ogłoszeń jest aktywna, część dopiero ruszy za kilka lub kilkanaście dni, a niektóre zostały anulowane.
Dlatego portal jest trochę jak urzędowa wersja wielkiej giełdy: obok poważnych licytacji można trafić na przedmioty, przy których trudno nie zadać pytania: kto to wystawił i kto to kupi?
Jak działa wyszukiwanie?
Portal został wyposażony w wyszukiwarkę, która pozwala filtrować oferty według wielu kryteriów. Można zawęzić wyniki m.in. do lokalizacji, kategorii przedmiotów, rodzaju sprzedaży czy ceny szacunkowej.
W przypadku pojazdów użytkownicy mogą szukać konkretnych podkategorii, np. samochodów osobowych, ciężarowych, dostawczych, pojazdów budowlanych, przyczep, pojazdów rolniczych, motocykli czy quadów. Przy nieruchomościach można oddzielnie wyszukiwać domy, mieszkania, lokale użytkowe, hale, magazyny, grunty i inne obiekty.
To ważne, bo liczba ogłoszeń może rosnąć, a bez filtrów trudno byłoby szybko znaleźć interesujące pozycje.
Czy trzeba mieć konto?
Przeglądanie ogłoszeń, obwieszczeń i dokumentów dotyczących sprzedaży nie wymaga zakładania konta ani logowania. Treści publikowane w portalu są publicznie dostępne dla zainteresowanych.
Inaczej wygląda udział w elektronicznej licytacji lub sprzedaży z wolnej ręki. W takim przypadku trzeba utworzyć profil użytkownika w portalu. Logowanie odbywa się przez login.gov.pl, m.in. z użyciem profilu zaufanego, e-dowodu albo bankowości elektronicznej.
Portal umożliwia też bezgotówkową zapłatę za zakup oraz wpłatę wadium. Według KAS ma to zwiększyć wygodę i bezpieczeństwo obrotu.
Po co powstał portal?
Ministerstwo Finansów wskazuje, że przeniesienie licytacji i sprzedaży do jednego miejsca ma zwiększyć przejrzystość, wygodę oraz efektywność sprzedaży. Portal ma również zapewnić przejrzysty przebieg licytacji elektronicznych i ograniczać niekorzystne zjawiska, takie jak zmowy licytacyjne.
Szef KAS Marcin Łoboda podkreślał, że dzięki przeniesieniu sprzedaży do internetu będzie mogło z niej skorzystać więcej osób. Kupujący mają przeglądać oferty i dokonywać zakupów z domu albo innego wybranego miejsca, w dogodnym czasie.
W galerii można zobaczyć przykłady
Na portalu można więc znaleźć bardzo różne ogłoszenia: od tych całkiem praktycznych i wartościowych, po takie, które budzą uśmiech albo zdziwienie. W galerii pokazujemy przykłady ogłoszeń, które pojawiły się na stronie: aktywne, anulowane oraz takie, które dopiero mają ruszyć za kilka lub kilkanaście dni.
Jedno jest pewne: eLicytacje KAS to miejsce, w którym obok samochodu, przyczepy czy nieruchomości może pojawić się przedmiot za kilka złotych. I chyba właśnie ta mieszanka powagi z absurdem sprawia, że nowy portal przyciąga uwagę.
Komentarze (0)