„Nie da się otworzyć okna, nie da się spokojnie wyjść na spacer” - takie głosy coraz częściej pojawiają się wśród osób mieszkających w rejonie Górki Weryńskiej. Mieszkańcy twierdzą, że problem trwa już od kilku lat i mimo wcześniejszych zgłoszeń nadal nie został rozwiązany.
Mieszkańcy mówią o uciążliwym zapachu
Jak relacjonują mieszkańcy, najgorzej ma być w godzinach wieczornych oraz w weekendy.
Według ich relacji sprawa była zgłaszana m.in. policji oraz odpowiednim instytucjom. Mieszkańcy wskazują, że źródłem problemu może być działalność firmy Newborn Plastic przy ul. Leśnej 11 w Kolbuszowej.
Przedsiębiorstwo zajmuje się przetwarzaniem tworzyw sztucznych. Jak wynika z informacji spółki, proces obejmuje m.in. rozdrabnianie, mycie, suszenie oraz granulację tworzyw.
Mieszkańcy podkreślają jednak, że ich zdaniem działalność zakładu wiąże się z uciążliwościami zapachowymi.
Sprawa trafiła do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska
Jak wynika z informacji przekazanych przez mieszkańców, w sierpniu 2026 roku do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska miały wpłynąć zgłoszenia dotyczące podejrzenia naruszeń środowiskowych związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą.
Sprawa została przekazana do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Rzeszowie.
Mieszkańcy chcą teraz wspólnie rozmawiać o problemie i szukać rozwiązania. Na poniedziałek, 21 września 2026 roku, o godz. 17 zaplanowano spotkanie przy bramie firmy Newborn Plastic przy ul. Leśnej 11.
Organizatorzy zapraszają mieszkańców Osiedla nr 3 oraz wszystkie osoby zainteresowane sprawą. Tematem rozmów mają być przede wszystkim uciążliwe zapachy oraz dalsze działania, które mogłyby doprowadzić do poprawy sytuacji.
Firma odpowiada: szukamy rozwiązania
Do sprawy już wcześniej odnosił się prezes zarządu Newborn Plastic Marcin Mitura. W 2024 roku, po sygnałach od mieszkańców, przekazał redakcji, że spółka analizuje problem i podejmuje działania mające ograniczyć ewentualne uciążliwości.
Jak wskazywał, firma działa na terenie Kolbuszowskiej Podstrefy Specjalnej Strefy Ekonomicznej EURO-PARK Mielec od 2018 roku i od początku zajmuje się recyklingiem oraz przetwarzaniem odpadów.
„23 września 2024 r. spółka otrzymała pismo skierowane do Urzędu Ochrony Środowiska w Rzeszowie, wystosowane przez przewodniczącą Osiedla nr 3 w Kolbuszowej, w którym poruszono po raz pierwszy problem związany ze sprawą nieprzyjemnego zapachu oraz hałasu mającego się wydobywać z terenów użytkowanych przez spółkę” - informował prezes.
Marcin Mitura podkreślał wówczas, że po otrzymaniu zgłoszeń podjęto szereg działań mających ograniczyć uciążliwości.
„Potwierdzeniem tego jest osobisty udział w spotkaniu z mieszkańcami Osiedla nr 3 w dniu 16.10.2024 r., które miało na celu zweryfikowanie skali problemu, jego intensywności i zagwarantowanie osobistego zaangażowania się w poprawę sytuacji” - przekazywał.
Możliwe inwestycje antyodorowe
Prezes spółki wskazywał, że znalezienie skutecznego rozwiązania wymaga czasu oraz dokładnej analizy przyczyn powstawania zapachów.
Firma rozważała m.in. zastosowanie dodatkowych instalacji antyodorowych, zamgławiania preparatami neutralizującymi zapachy, wykorzystanie tzw. suchej mgły, a także urządzeń wspierających proces biologicznej stabilizacji przetwarzanych odpadów.
„Spółka musi dokładnie zbadać, czy wystarczające będzie wyposażenie terenu w odrębne urządzenia i instalacje antyodorowe, czy konieczne jest zainstalowanie bardziej zaawansowanych technologii” - tłumaczył Marcin Mitura.
Jak zaznaczał, proces wymaga zarówno odpowiednich nakładów finansowych, jak i znalezienia rozwiązań dostosowanych do specyfiki działalności zakładu.
Firma deklarowała dalsze działania
Prezes Newborn Plastic zapewniał również, że spółka chce ograniczyć wpływ zakładu na komfort życia mieszkańców.
„Mając na względzie dobro mieszkańców i ich komfort życia w bliskości Newborn Plastic Sp. z o.o., poszukujemy również współpracy w zakresie badań olfaktometrem terenowym w celu wyodrębnienia rodzajów związków chemicznych wpływających na nieprzyjemny zapach” - przekazywał.
Firma wskazywała także, że podejmowała działania doraźne, m.in. usunięcie partii materiału, która mogła powodować zwiększoną emisję zapachów, a także wymianę urządzenia generującego hałas.
„Deklarujemy, że dołożymy wszelkich starań, aby zmniejszyć przedmiotową emisję podczas niesprzyjających warunków atmosferycznych. Przepraszamy za niezręczną sytuację, prosząc jednocześnie o wyrozumiałość” - podkreślał prezes spółki.
Mieszkańcy czekają na rozwiązanie
Sprawa pozostaje otwarta. Mieszkańcy chcą, aby problem został dokładnie wyjaśniony i aby podjęto skuteczne działania, które pozwolą im normalnie korzystać ze swoich domów i posesji.
Najbliższe spotkanie przy ul. Leśnej ma być kolejnym etapem rozmów dotyczących uciążliwych zapachów w rejonie Górki Weryńskiej.
Komentarze (0)