reklama

Mieszkańcy kategorycznie nie chcą masztu. Pod protestem prawie 400 podpisów

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Mieszkańcy kategorycznie nie chcą masztu. Pod protestem prawie 400 podpisów - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum Korso | Opis: Mieszkańcy kategorycznie nie chcą masztu. Pod protestem prawie 400 podpisów

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCIBudowa kolejnej stacji bazowej telefonii komórkowej w gminie Kolbuszowa wywołuje coraz większe emocje. Tym razem chodzi o planowany 43-metrowy maszt, który miałby powstać w rejonie ul. Obrońców Pokoju, na granicy Kolbuszowej i Nowej Wsi. Przeciwko inwestycji zaprotestowali mieszkańcy okolicznych ulic.
reklama
reklama

Pod petycją skierowaną do Urzędu Miejskiego podpisało się już 365 osób, a protest wsparła również Maria Opalińska, przewodnicząca Zarządu Osiedla nr 1.

Urząd: wniosek jest rozpatrywany

Jak poinformowała Irena Dąbek, kierownik Referatu Budownictwa i Planowania Przestrzennego Urzędu Miejskiego w Kolbuszowej, wniosek dotyczący budowy stacji bazowej wpłynął już do magistratu i jest obecnie rozpatrywany.

Na tym etapie nie zapadła jeszcze decyzja dotycząca lokalizacji inwestycji.

Mieszkańcy zebrali 365 podpisów

Organizatorzy protestu podkreślają, że podpisy udało się zebrać w bardzo krótkim czasie. Jak zaznaczają, liczba osób popierających petycję mogłaby być znacznie większa, jednak zależało im na jak najszybszym przekazaniu dokumentów do urzędu w ramach prowadzonego postępowania administracyjnego.

reklama

Ich zdaniem lokalizacja tak wysokiego masztu w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowy jednorodzinnej budzi poważne wątpliwości.

Przewodnicząca osiedla: reprezentuję głos mieszkańców

Protestujących wsparła Maria Opalińska, przewodnicząca Zarządu Osiedla nr 1.

Jako przewodnicząca Zarządu Osiedla Nr 1 przede wszystkim reprezentuję głos mieszkańców. W ostatnich dniach wielu z nich zwróciło się do mnie z prośbą o wsparcie w wyrażeniu swojego stanowiska wobec planowanej budowy stacji bazowej telefonii komórkowej. Dlatego zaangażowałam się w zbieranie podpisów pod protestem, aby ich głos został przedstawiony w prowadzonym postępowaniu administracyjnym – podkreśla.

Dodaje jednocześnie, że nie sprzeciwia się rozwojowi sieci telekomunikacyjnych, ale uważa, że tego typu inwestycje powinny być planowane z uwzględnieniem interesu mieszkańców.

reklama

Nie jestem przeciwna rozwojowi nowoczesnej infrastruktury telekomunikacyjnej, jednak uważam, że inwestycje tego typu nie powinny być lokalizowane w ścisłej zabudowie mieszkaniowej. W przypadku tak dużej inwestycji wszystkie zgłaszane przez mieszkańców wątpliwości powinny zostać szczegółowo przeanalizowane i rzetelnie wyjaśnione – zaznacza.

Mieszkańcy kwestionują dokumentację

Jednym z najbardziej zaangażowanych mieszkańców jest Paweł Wilk, którego dom znajduje się około 63 metrów od planowanej lokalizacji masztu.

Jak twierdzi, przeanalizował dokumentację inwestycji udostępnioną przez urząd i doszedł do wniosku, że zawiera ona nieścisłości.

Według Pawła Wilka inwestor miał przedstawić parametry pól elektromagnetycznych jedynie dla jednego z trzech kierunków pracy anten, pomijając dwa pozostałe.

reklama

Przedłożone przez inwestora dokumenty to ewidentna niezgodność z prawem i próba manipulacji, mająca na celu uśpienie czujności urzędników – uważa mieszkaniec.

W jego ocenie przedstawione wyliczenia dotyczące zasięgu pola elektromagnetycznego są również niewiarygodne. Protestujący twierdzą ponadto, że dokumentacja nie przedstawia pełnego obrazu planowanej inwestycji oraz nie uwzględnia wszystkich parametrów technicznych stacji bazowej.

Są to jednak zarzuty formułowane przez mieszkańców i nie zostały dotąd potwierdzone przez organ prowadzący postępowanie.

Odpowiadają na słowa wiceburmistrza

Protestujący odnieśli się także do wcześniejszych wypowiedzi wiceburmistrza Kolbuszowej Krzysztofa Wójcickiego, który wskazywał, że gmina nie może odmówić wydania decyzji wyłącznie pod wpływem sprzeciwu mieszkańców, ponieważ mogłoby to zostać zakwestionowane przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze.

Zdaniem mieszkańców ich stanowisko nie opiera się na emocjach, lecz na analizie dokumentacji i przepisów prawa administracyjnego. Uważają, że wskazane przez nich nieprawidłowości powinny zostać dokładnie zweryfikowane jeszcze przed wydaniem decyzji.

Co dalej?

Obecnie postępowanie administracyjne nadal trwa. Urząd analizuje złożony przez inwestora wniosek oraz uwagi wniesione przez mieszkańców.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy zapadnie decyzja dotycząca lokalizacji inwestycji. Niezależnie od jej treści można spodziewać się, że sprawa nie zakończy się na etapie postępowania prowadzonego przez Urząd Miejski. Zarówno mieszkańcy, jak i inwestor mają możliwość skorzystania z dalszych środków odwoławczych. Mieszkańcy poprosili także o wsparcie Zbigniewa Chmielowca, posła na Sejm RP oraz Tomasz Buczka, posła do Parlamentu Europejskiego.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo