Jak informują druhowie OSP Brzostowa Góra, wszystko zaczęło się od informacji przekazanej przez Wojciecha Cebulę, który zwrócił się do pani sołtys z możliwością przekazania opału dla mieszkańców Brzostowej Góry.
Po rozeznaniu potrzeb okazało się, że wsparcia potrzebują przede wszystkim osoby starsze, schorowane oraz znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej. Wtedy do działania wkroczyli strażacy.
Akcja „Opał” ruszyła od razu
Druhowie zostali poproszeni o pomoc w realizacji akcji „Opał” i - jak sami podkreślają - niezwłocznie przystąpili do pracy.
Ich działania obejmowały: transport drewna, pocięcie drewna, łupanie opału i dostarczenie go do potrzebujących mieszkańców. To była konkretna pomoc, która nie kończyła się na symbolicznym geście, ale realnie wpłynęła na codzienne życie wielu osób.
Nie tylko ciepło, ale i poczucie wsparcia
Strażacy podkreślają, że taka bezinteresowna praca daje coś więcej niż tylko opał na zimniejsze dni.
– Bezinteresowna praca nie tylko zapewniła ciepło w domach potrzebujących mieszkańców, ale także dała im poczucie wsparcia i bezpieczeństwa ze strony lokalnej społeczności. Cieszymy się, że mogliśmy wspólnie zrobić coś dobrego
– napisali druhowie.
Strażacy nie tylko od alarmów
OSP to nie tylko wyjazdy do pożarów, wypadków czy podtopień. To również codzienna obecność w życiu lokalnej społeczności i pomoc tam, gdzie jest naprawdę potrzebna. W Brzostowej Górze znów pokazano, że czasem najważniejsza akcja ratunkowa nie zaczyna się od syreny, ale od zwykłego pytania: „Czy ktoś potrzebuje pomocy?”.
Komentarze (0)