Ściółka sucha jak pieprz
Jak informuje Nadleśnictwo Kolbuszowa, wiosną i latem zagrożenie pożarowe w lasach może bardzo szybko wzrosnąć.
Przelotny deszcz nie oznacza, że problem znika. Wystarczy kilka słonecznych dni, by ściółka ponownie stała się bardzo sucha. W takich warunkach nawet niedopałek papierosa, iskra czy pozostawione szkło mogą doprowadzić do pożaru.
Leśnicy przypominają, że w lesie oraz w odległości do 100 metrów od jego granicy nie wolno używać otwartego ognia ani palić ognisk.
Czego nie robić w lesie?
Nadleśnictwo apeluje, by:
- nie wyrzucać niedopałków papierosów,
- nie zostawiać szklanych odpadów,
- nie blokować wjazdów i rogatek,
- nie rozpalać ognia w lesie ani w jego pobliżu.
Zablokowany wjazd może opóźnić dojazd służb, a przy pożarze liczą się minuty.
Co zrobić, gdy widzimy ogień?
Jeśli zauważymy dym lub ogień w lesie, należy natychmiast zadzwonić pod numer alarmowy 112 lub 998. Po zgłoszeniu służbom warto także poinformować Nadleśnictwo Kolbuszowa.
Punkt Alarmowo-Dyspozycyjny działa od poniedziałku do piątku w godzinach 7:00-15:00 pod numerem: 17 581 21 20. Po godzinie 15:00 oraz w dni wolne od pracy można dzwonić pod numery: 697 060 010, 693 910 044 lub 601 932 002.
Leśnicy są w gotowości
Nadleśnictwo informuje, że leśnicy i strażnicy leśni są przygotowani do reagowania. W magazynach przeciwpożarowych znajdują się m.in. hydronetki, czyli plecakowe zbiorniki na wodę z ręczną pompką.
Choć wyglądają niepozornie, są bardzo skuteczne przy dogaszaniu pożarów, tłumieniu zarzewi ognia i pracy w trudno dostępnych miejscach. Ostatni pożar na terenie Nadleśnictwa Kolbuszowa wystąpił w Leśnictwie Wilcza Wola. Ogień pochłonął około 60 arów młodej sosny i brzozy w wieku około 30 lat.
Leśnicy proszą mieszkańców o czujność i rozwagę. Bo las potrafi rosnąć dziesiątki lat, a spłonąć w kilka minut.
Komentarze (0)