reklama

Dąb kontra chodnik. Mieszkańcy Kolbuszowej walczą o „żywego świadka historii”. Powstała petycja

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Dąb kontra chodnik. Mieszkańcy Kolbuszowej walczą o „żywego świadka historii”. Powstała petycja - Zdjęcie główne
Autor: B. Posłuszny | Opis: Dąb kontra chodnik. Mieszkańcy Kolbuszowej walczą o „żywego świadka historii”. Powstała petycja

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCI„Nie chcę wyboru pomiędzy ścieżką rowerową a dębem, który jest jedynym pięknym punktem tej trasy” – te słowa jednej z mieszkanek Kolbuszowej stały się zarzewiem obywatelskiego oporu. W sieci ruszyła petycja o ratowanie potężnego drzewa przy ul. Piłsudskiego, które w imię nowoczesnej infrastruktury ma zostać starte z powierzchni ziemi.
reklama

Głosy sprzeciwu wobec planowanej wycinki przybrały formę zorganizowanego protestu. Mieszkańcy nie chcą kolejnej „betonozy” i apelują o opamiętanie, zanim piły pójdą w ruch. Autorzy petycji nazywają drzewo „żywym, niesamowitym tworem natury”, który od trzech stuleci trwa niewzruszony, mimo zmieniającego się wokół świata.

Argumentacja społeczna jest jasna: stare drzewa to nie tylko estetyka, to realna bariera przed upałem, schronienie dla ptaków i dziedzictwo przyrodnicze, którego nie zastąpią żadne „nasadzenia zastępcze” w postaci wiotkich patyków. Mieszkańcy mają przed oczami smutny widok innego dębu, o którego losie dowiedzieli się zbyt późno. Tym razem ma być inaczej.

reklama

O co toczy się gra? 1,3 km asfaltu vs. 4 metry obwodu

Kością niezgody jest projekt budowy ścieżki pieszo-rowerowej łączącej ulice Piłsudskiego i Sędziszowską. Inwestycja o długości 1,3 km, choć potrzebna rowerzystom i pieszym, zakłada usunięcie dębu rosnącego naprzeciwko dawnej wylęgarni drobiu.

Drzewo to prawdziwy gigant – jego pień ma blisko cztery metry obwodu. Już w 2023 roku ówczesna radna Barbara Bochniarz alarmowała, że dąb zasługuje na status pomnika przyrody. Gdyby urząd wówczas przychylił się do tego wniosku, drzewo byłoby dziś pod ochroną prawną, a projektanci musieliby szukać alternatywnego przebiegu trasy. Tak się jednak nie stało.

Urząd w „patowej sytuacji”

Wiceburmistrz Krzysztof Wójcicki w rozmowach z redakcją nie ukrywa, że sytuacja jest skomplikowana. Urząd stoi przed trudnym dylematem, w którym ścierają się trzy główne przeszkody:

reklama
  • Dofinansowanie: Długość ścieżki przekłada się na punkty we wniosku o dotację. Każde „skrócenie” lub zmiana trasy wymaga zgody Urzędu Marszałkowskiego.
  • Technika: System korzeniowy dębu może uniemożliwić położenie kostki brukowej bez trwałego uszkodzenia drzewa.
  • Bezpieczeństwo: Jeśli badanie leśników wykaże, że drzewo jest chore, wycinka może zostać wymuszona względami bezpieczeństwa.

Przyznaje jednak szczerze: na etapie projektowania temat nie został wystarczająco zgłębiony.

Czy da się „objechać” dęba?

Mieszkańcy i ekolodzy wskazują na proste rozwiązanie: korektę przebiegu ścieżki tak, by omijała drzewo łukiem. Choć wiąże się to z biurokracją i ewentualnymi negocjacjami z wykonawcą, dla sygnatariuszy petycji jest to cena warta zapłacenia.

reklama

„Mam takie marzenie, że gdy nas tu już nie będzie, jakiś młody człowiek stanie pod jego koroną i przeczyta słowa z tabliczki: Pomnik Przyrody Prawem Chroniony”

– kończy swój apel mieszkanka Kolbuszowej.

Pytanie brzmi: czy urzędnicy wykażą się determinacją, by to marzenie spełnić, czy też dąb przy ul. Piłsudskiego zostanie ścięty? Rozstrzygnięcie zapadnie prawdopodobnie po wyłonieniu wykonawcy inwestycji.

Gdzie podpisać petycję? 

Petycję online można podpisać pod adresem znajdującym się TUTAJ>>>

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo