reklama

Straż Miejska w Kolbuszowej: Zlikwidowana, ale wciąż pracuje. Jak to możliwe?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Straż Miejska w Kolbuszowej: Zlikwidowana, ale wciąż pracuje. Jak to możliwe? - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum Korso | Opis: Straż Miejska w Kolbuszowej: Zlikwidowana, ale wciąż pracuje. Jak to możliwe?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCIChoć radni podjęli decyzję o likwidacji Straży Miejskiej w Kolbuszowej już ponad miesiąc temu, mundurowi wciąż pojawiają się na ulicach, jeżdżą oznakowanym samochodem i wykonują swoje obowiązki. Ta sytuacja wzbudziła konsternację i doprowadziła do wymiany zdań podczas sesji Rady Miejskiej w Kolbuszowej, która odbyła się w środę, 29 kwietnia.
reklama

Podczas obrad radni próbowali dociec, jak to możliwe, że jednostka, która formalnie przestała istnieć, nadal funkcjonuje w przestrzeni publicznej.

Kiedy koniec oznacza początek?

Dyskusję wywołał radny Józef Fryc, dopytując o konkretną datę wejścia w życie przepisów. Odpowiedź prawnika urzędu, Mirosława Kopcia, rzuciła nowe światło na sprawę. Okazuje się, że uchwała o likwidacji została podjęta 25 marca 2026 roku i weszła w życie z dniem podjęcia. Według mecenasa to właśnie ten dzień był oficjalnym momentem rozpoczęcia procesu likwidacji.

Radny Fryc nie krył zdziwienia:

– Rozpoczęła się likwidacja czy my ją zlikwidowaliśmy? Skoro uchwała weszła w życie, straż powinna przestać funkcjonować. Czy się mylę? – pytał radny.

reklama

Mirosław Kopeć sprostował to myślenie, tłumacząc, że likwidacja to proces obejmujący kwestie majątkowe, wypowiedzenia umów i stosunki pracy, a sama uchwała nie wyznaczała daty końcowej tego procesu.

Co robią strażnicy w "likwidacji"?

Wiceburmistrz Kolbuszowej, Krzysztof Wójcicki, wyjaśnił, że obecnie trwa porządkowanie dokumentacji, przekazywanie jej do archiwum oraz rozdzielanie zadań straży pomiędzy inne referaty urzędu. Proces ten, wraz z przeniesieniem pracowników na nowe stanowiska, ma potrwać około dwóch miesięcy.

Wątpliwości co do statusu funkcjonariuszy zgłosiła radna Katarzyna Furtak-Draus.

– Czy strażnicy dalej patrolują teren i mają kompetencje? Skoro są w likwidacji, budzi to pewne wątpliwości

– zauważyła radna.

reklama

Wiceburmistrz uspokoił, że strażnicy nadal wykonują swoje obowiązki, choć z pewnymi ograniczeniami.

  • Mundury i radiowóz: Strażnicy nadal przychodzą do pracy w mundurach i korzystają z oznakowanego auta.
  • Zadania urzędowe: W ostatnim miesiącu zajmowali się m.in. kontrolą zbiorników na ścieki.
  • Koniec z mandatami: Funkcjonariusze nie nakładają już mandatów, ponieważ zdali bloczki mandatowe.
  • Praca biurowa: W wolnych chwilach przygotowują dokumentację do archiwizacji.

„To nie jest zamknięcie na klucz”

Atmosfera na sesji zgęstniała, gdy radny Fryc stwierdził, że o tak długim procesie radni powinni zostać poinformowani przed głosowaniem nad likwidacją. Krzysztof Wójcicki zaapelował jednak o wyrozumiałość.

– To nie jest tak, że idziemy i zamykamy na klucz na drugi dzień i tyle – argumentował zastępca burmistrza.

reklama

Mieszkańcom Kolbuszowej pozostaje zatem przyzwyczaić się do widoku strażników miejskich jeszcze przez kilka tygodni. Choć formacja jest w stanie „rozwiązania”, jej ostateczny demontaż potrwa prawdopodobnie do końca czerwca.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo