reklama

Nowy obowiązek dla hodowców i rolników. Lekarz weterynarii z Kolbuszowej: "Największym problemem jest czas"

Opublikowano:
Autor:

Nowy obowiązek dla hodowców i rolników. Lekarz weterynarii z Kolbuszowej: "Największym problemem jest czas" - Zdjęcie główne
Autor: K. Ząbczyk | Opis: – Największym problemem jest czas – uważa Marek Olszowy, powiatowy lekarz weterynarii.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCIDo 18 czerwca 2026 roku część rolników, hodowców i przedsiębiorców związanych ze zwierzętami musi dopełnić nowego obowiązku – chodzi o Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny (WNI). Jak podkreśla Marek Olszowy, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Kolbuszowej, wielu mieszkańców błędnie zakłada, że sprawa ich nie dotyczy albo że wystarczy sam numer sprzed lat. Tymczasem ważna jest także aktualność danych.
reklama

Nowe przepisy już obowiązują

Jak już informowaliśmy, od 18 marca 2026 roku weszły w życie nowe przepisy wynikające z ustawy o zdrowiu zwierząt oraz aktów wykonawczych, które wprowadzają istotne zmiany dla osób utrzymujących zwierzęta.

Jednym z najważniejszych nowych obowiązków jest konieczność posiadania Weterynaryjnego Numeru Identyfikacyjnego, czyli WNI.

To numer nadawany przez właściwego Powiatowego Lekarza Weterynarii i dotyczy nie tylko dużych producentów rolnych, ale również mniejszych gospodarstw oraz osób utrzymujących zwierzęta na własne potrzeby.

Nowe przepisy obejmują między innymi bydło, trzodę chlewną, owce, kozy, konie, drób czy pszczoły. W praktyce oznacza to, że obowiązek ten dotyczy znacznie większej grupy osób, niż wielu mieszkańcom mogłoby się wydawać.

reklama

A co z psami i kotami?

To właśnie tutaj pojawia się najwięcej pytań. Jak wyjaśnia w rozmowie z nami Marek Olszowy, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Kolbuszowej, nie każdy właściciel psa musi zgłaszać się po numer WNI.

– Jeśli dotyczy psów to tylko hodowcy – podkreśla lekarz weterynarii. To oznacza, że zwykli właściciele zwierząt domowych nie muszą obawiać się dodatkowych formalności. Obowiązek obejmuje osoby prowadzące hodowlę, a nie każdego, kto ma psa czy kota w domu.

Dotyczy to również przewoźników zwierząt oraz przedsiębiorców prowadzących działalność związaną ze zwierzętami.

Sam numer to nie wszystko

Wielu rolników zakłada, że skoro ich gospodarstwo funkcjonuje od lat i posiada już odpowiednie numery, temat ich nie dotyczy. To błąd.

reklama

Jak zaznacza Marek Olszowy, gospodarstwa już działające również powinny sprawdzić swoją sytuację.

– Rolnicy, którzy mają numer WNI, muszą sprawdzić jego aktualność. Jednak samo posiadanie numeru nie wystarcza. Jeśli dane są niepełne lub nieaktualne, trzeba zgłosić się do PIW

– mówi.

W praktyce oznacza to, że nawet gospodarstwa funkcjonujące od dawna mogą mieć dodatkową formalność do załatwienia. Zmiana właściciela, zmiana profilu działalności czy nieaktualne dane w dokumentacji mogą wymagać ponownego kontaktu z Powiatowym Inspektoratem Weterynarii.

To nie zastępuje numeru z ARiMR

Warto też pamiętać, że WNI nie zastępuje numeru siedziby stada nadawanego przez ARiMR. To dwa różne numery, które pełnią inne funkcje w systemie nadzoru i ewidencji.

reklama

Każdy podmiot objęty obowiązkiem musi posiadać oba. To właśnie ten szczegół często powoduje nieporozumienia, bo część rolników zakłada, że skoro mają numer z ARiMR, nic więcej nie trzeba robić. Tymczasem przepisy wymagają czegoś więcej.

Największy problem? Czas

Termin na dopełnienie obowiązku upływa 18 czerwca 2026 roku. I właśnie tutaj, zdaniem lekarza weterynarii, pojawia się największe ryzyko.

– Największym problemem jest czas. Z jednej strony termin mija 18 czerwca, jednak z drugiej procedura nadania numeru może trwać do 30 dni

– tłumaczy Marek Olszowy.

Obecnie decyzje wydawane są na bieżąco, jednak jeśli wielu rolników zgłosi się dopiero tuż przed końcem terminu, może dojść do dużego skumulowania wniosków. A wtedy nawet szybka decyzja może nie wystarczyć. Krótko mówiąc – odkładanie tego na ostatnią chwilę może się po prostu nie opłacać.

reklama

Brak WNI może utrudnić działalność

Niedopełnienie obowiązku może skutkować konsekwencjami administracyjnymi, ale także realnymi problemami w codziennym funkcjonowaniu gospodarstwa.

Może to oznaczać trudności w sprzedaży zwierząt, ich przemieszczaniu między gospodarstwami czy prowadzeniu działalności związanej z hodowlą. Dlatego lekarze weterynarii apelują, by nie traktować tego jako kolejnego „papierka”, ale jako obowiązek, który może mieć konkretne skutki.

Lepiej sprawdzić wcześniej

Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Kolbuszowej zachęca mieszkańców, by nie zwlekali i wcześniej sprawdzili, czy ich gospodarstwo lub działalność wymaga aktualizacji albo nadania numeru WNI.

Czasem wystarczy jedna wizyta i kilka dokumentów, by uniknąć późniejszych problemów. A jak wiadomo – w rolnictwie najlepiej działa zasada: lepiej zrobić wcześniej niż potem gasić pożar… papierami.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo