Do przerwy Sokół prowadził
Pierwsze minuty spotkania przy ulicy Chałupnika w Krakowie minęły na wzajemnym badaniu się obu stron. Zarówno Kacper Kusak, jak i bramkarz gospodarzy nie mieli wiele pracy. Sokół objął prowadzenie w 30. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Bartłomieja Wiktora w polu karnym Wieczystej o pozycję walczył Patryk Kapuściński, a całą akcję celnym uderzeniem zamknął Tomasz Matuszewski, dając prowadzenie Sokołowi. Dla napastnika, który trafił do drużyny z Kolbuszowej Dolnej w lecie było to trzecie trafienie w obecnej kampanii w czwartym spotkaniu. Chwilę potem wynik podwyższyć mógł Radosław Adamski. Uderzenie byłego zawodnika Resovii Rzeszów minęło jednak bramkę strzeżoną przez Patryka Stechnija. Sokół zszedł na przerwę będąc na prowadzeniu.
Gospodarze doprowadzili do remisu
Siedem minut do przerwie Wieczysta zagroziła bramce Patryka Kusaka. Groźnie, lecz niecelnie uderzył rezerwowy Paweł Łysiak. Chwilę potem piłkę zmierzającą do bramki Krakowian po strzale Kamila Chwałki zatrzymał jeden z defensorów gospodarzy. Z czasem inicjatywę przejęli piłkarze Wieczystej. W 68. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i strąceniu przez jednego z graczy gospodarzy piłka wylądowała na słupku. Chwilę potem Sokół nie miał już szczęścia. Pięknym strzałem zza pola karnego do remisu doprowadził Dawid Pakulski. W kolejnych minutach więcej szans mieli gospodarze, ale żadne bramki już w tym meczu nie padły i zespół z Kolbuszowej Dolnej zdobył drugie oczko w tym sezonie.
Wieczysta II Kraków – Sokół Kolbuszowa Dolna 1:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Matuszewski 30, 1:1 Pakulski 68.
Wieczysta II Kraków: Stechnij - Zagrodzki, Jampich, Koj (46. Łysiak), Gałązka (72. Guzik) - Linca (85. Banachowicz), Pakulski, Szewczyk (61. Kramarz), Gamrot, Szablowski - Mróz. Trener Piotr Chlipała.
Sokół Kolbusozwa Dolna: Kusak - Adamski, Kapuściński, Khorolskyi, Szady - Maj (70. Gaj), Chwałka (80. Woś), Wiktor, Marciniec, Zych (70. Kądziołka) - Matuszewski.. Trener Sławomir Szeliga.
Sędziował: Goriwoda (Zabrze).
Żółte kartki: Mróz, Koj, Banachowicz - Zych, Marciniec.
Komentarze (0)