Pechowy moment na murawie
Do tego tragicznego w skutkach zdarzenia doszło podczas niedzielnego meczu 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy, w którym Śląsk Wrocław mierzył się z Cracovią. Mokrzycki wszedł na boisko w 60. minucie spotkania. Zaledwie kilka minut później, w zupełnie niegroźnie wyglądającej sytuacji podczas walki o piłkę, źle postawił nogę, a jego kolano nienaturalnie się wygięło. Choć ambitny pomocnik po interwencji lekarzy próbował jeszcze na moment wrócić do gry, ból okazał się silniejszy i w 71. minucie musiał opuścić murawę.
Filar w drodze po awans
Dla popularnego „Mokrego” to olbrzymi cios. Piłkarz, który stawiał swoje pierwsze piłkarskie kroki w Sokole Kolbuszowa Dolna, trafił na Dolny Śląsk podczas zimowego okna transferowego z ŁKS-u Łódź. Szybko stał się kluczową postacią w układance trenera Ante Simundzy. Rozegrał dla Wrocławian 15 spotkań i walnie przyczynił się do wywalczenia przez klub upragnionego awansu do PKO BP Ekstraklasy w ubiegłym sezonie. Bieżące rozgrywki również rozpoczął w dobrej formie.
Przed zawodnikiem długa droga do powrotu
Oficjalny serwis WKS Śląsk Wrocław poinformował, że zawodnika czeka teraz nieunikniony zabieg operacyjny. Po nim rozpocznie się długa i niezwykle wymagająca rehabilitacja. Urazy typu ACL oznaczają zazwyczaj od 6 do nawet 12 miesięcy przerwy od futbolu, co wyklucza pomocnika z gry w całej rundzie jesiennej.
Michałowi życzymy pomyślnego przebiegu operacji, mnóstwa wytrwałości i jak najszybszego powrotu do zdrowia!
Komentarze (0)