Marzec i kwiecień to w świecie przyrody czas szczególny. Jelenie byki pozbywają się swojego imponującego poroża, by zrobić miejsce na nowe. Dla spacerowiczów znalezienie potężnego wieńca to nie lada gratka, ale zanim schowasz go do bagażnika, musisz sprawdzić jedną kluczową rzecz.
Złota zasada zbieracza: Czaszka zmienia wszystko
Jak wyjaśnia Kinga Mazur z Nadleśnictwa Kolbuszowa, przepisy są jasne: jeśli poroże leży luźno na mchu – jest Twoje. Możesz je legalnie zabrać do domu i postawić na kominku. Sytuacja zmienia się jednak dramatycznie, gdy poroże jest wciąż przytwierdzone do fragmentu czaszki (tzw. parostki z czerepem).
W takim przypadku znalezisko jest traktowane jako część padłego zwierzęcia. Zabranie go bez zgłoszenia leśnikom może zostać uznane za przywłaszczenie lub kłusownictwo. Taki element musi zostać w lesie, by stać się częścią ekosystemu.
Gdzie „dar lasu” staje się zakazanym owocem?
Nawet jeśli znajdziesz idealny zrzut, prawo do jego zabrania kończy się tam, gdzie zaczyna się ochrona przyrody. Zabieranie poroża jest surowo wzbronione w:
- Parkach narodowych i rezerwatach przyrody.
- Młodnikach o wysokości do 4 metrów (obowiązuje tam stały zakaz wstępu).
Za złamanie tych zasad Straż Leśna może wypisać mandat, który szybko zepsuje radość z sukcesu.
Ciemna strona poszukiwań: Petardy i quady
Niestety, wysoka cena rynkowa poroża przyciąga nie tylko miłośników przyrody, ale i osoby żądne zysku. Leśnicy z okolic Kolbuszowej alarmują: niektórzy „poszukiwacze” stosują drastyczne metody. Płoszenie zwierząt quadami czy używanie petard, by przestraszony jeleń zrzucił poroże podczas ucieczki, to nie tylko brak etyki, ale i przestępstwo. Zwierzęta w tym okresie są osłabione po zimie, a taki stres może być dla nich zabójczy.
Leśne „menu”, czyli dlaczego drzewa cierpią
Wędrówka jeleni po lesie zostawia więcej śladów niż tylko poroże. Leśnicy zwracają uwagę na tzw. spałowanie. To moment, w którym zwierzęta zdzierają zębami korę z młodych sosen i świerków. Robią to z głodu, szukając składników odżywczych ukrytych pod korą. Dla lasu to poważny problem – „obdarte” drzewa chorują i często obumierają, co osłabia cały drzewostan.
Jak zbierać, by nie szkodzić?
Zbieranie poroża może być wspaniałą pasją, o ile pamiętamy o zasadach:
- Nie płosz – poruszaj się cicho.
- Patrz pod nogi, nie w górę – omijaj gęste młodniki.
- Sprawdź znalezisko – zabieraj tylko czyste zrzuty bez kości czaszki.
Wiosenny spacer w lasach kolbuszowskich to świetna okazja, by poczuć bliskość natury. Jeśli dopisze Ci szczęście i znajdziesz „zrzut”, ciesz się nim zgodnie z prawem i szacunkiem do lasu.
Komentarze (0)