Komentarze mieszkańców pod postem były jednoznacznie podzielone, a te negatywne zdecydowanie przeważały. Na 70 zamieszczonych komentarzy, większość wyrażała niezadowolenie z decyzji o wysyłce pomocy do Ukrainy, w momencie kiedy, jak zauważają, nie zostały rozwiązane problemy mieszkańców powiatu kolbuszowskiego.
Wizyta w ogniu krytyki
Wśród nich pojawiły się głosy krytyki, w tym m.in. Kamil napisał: „Wielka szkoda, że nie było środków na „ciepło z Kolbuszowej dla mieszkańców powiatu Kolbuszowskiego” po awarii prądu.” Dodał również, że ciekawi go, ile agregatów prądotwórczych posiada gmina, by mieszkańcy rzeczywiście poczuli pomoc w razie potrzeby.
Jolanta zauważyła, że „może warto by było się przejechać i zobaczyć w jakich warunkach żyją między innymi mieszkańcy Kolbuszowej, czy nie jest im potrzebna pomoc. No ale po co, przecież nasi rodacy to drugi sort. Tylko to właśnie z naszych kieszeni idzie kasa, którą tak ochoczo rozdajecie”
Natomiast Marcin zapytał o koszty akcji: „Prosimy o informację, ile dokładnie pieniędzy kosztowała ta akcja. Nas podatników. Z transportem i wszystkimi kosztami osób zaangażowanych.”
Głos w sprawie zabrał także Bogdan, który napisał: „Ukraina ma dużo pieniędzy, niech za swoje kupują.” Z kolei Łukasz stwierdził: „Ludzie, czy wy znacie naszą historię związaną z Ukrainą? Chyba nie”, a Zuzanna zakończyła swój komentarz słowami: „Zamiast pomóc biednym z naszego powiatu, w te mrozy, to dla bande*y... wstyd. Jak dobrze, że tu już nie mieszkam.”
Wśród tych głosów można również znaleźć pojedyncze pozytywne komentarze, choć były one zdecydowanie mniej liczne. Część osób uznała akcję za słuszną, podkreślając solidarność międzynarodową i pomoc w trudnych czasach.
Sytuacja ta pokazuje, jak silne emocje wzbudzają decyzje dotyczące pomocy zagranicznej, szczególnie w kontekście lokalnych problemów i wyzwań. Jak widać, opinie na temat działań władz w tej sprawie są mocno podzielone.
Pod tym postem wybuchła gorąca dyskusja:
Burmistrz w "Wydarzeniach"
W środę, 4 lutego, w głównym wydaniu programu "Wydarzenia" Telewizji Polsat wyemitowano materiał poświęcony pomocy humanitarnej przekazywanej Ukrainie. W ogólnopolskim serwisie informacyjnym głos zabrał także Grzegorz Romaniuk, burmistrz Kolbuszowa, podkreślając skalę i znaczenie wsparcia płynącego z lokalnej społeczności. Pisaliśmy o tym TUTAJ >>>.
Jak zaznaczył burmistrz Kolbuszowej, wsparcie było odpowiedzią na realne potrzeby mieszkańców Ukrainy. Do Kijowa przekazano m.in. generatory prądu, koce, żywność oraz inne niezbędne rzeczy, które pomagają przetrwać zimowe miesiące w warunkach kryzysowych.
– Gdy warunki stają się ekstremalne, trzeba reagować szybko – podkreślono w materiale. Kolbuszowa, jak przypomniano, od dłuższego czasu angażuje się w pomoc dla sąsiadów zza wschodniej granicy, a obecna sytuacja tylko wzmocniła te działania.
Jednym z najbardziej poruszających momentów reportażu była historia dziewczynki z Kolbuszowej, która przyniosła swoją skarbonkę i przekazała 200 złotych na pomoc dla Ukrainy. Były to jej własne oszczędności, zebrane z myślą o drobnych dziecięcych przyjemnościach.
Burmistrz zwrócił uwagę, że ten prosty, ale niezwykle szczery gest stał się symbolem solidarności i empatii. Pokazał, że pomoc nie zależy od wieku ani zasobności portfela, a gotowość do dzielenia się może przyjść nawet od najmłodszych.
Komentarze (0)