Kilkadziesiąt interwencji od początku roku
Od początku roku strażacy i leśnicy z terenu Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie interweniowali już kilkadziesiąt razy. Dotychczas odnotowano 23 pożary, które objęły łącznie ponad 6,27 hektara. Najwięcej takich zdarzeń występowało m.in. w nadleśnictwach Sieniawa, Lubaczów i Narol.
Najpoważniejszy pożar miał miejsce w Nadleśnictwie Brzozów, w leśnictwie Dobra. Ogień strawił tam 3,1 hektara powierzchni, niszcząc cenną uprawę leśną i część młodnika. Akcja gaśnicza trwała do około godziny 4 nad ranem.
Wystarczy iskra
Leśnicy podkreślają, że przy obecnych warunkach nawet niewielkie źródło ognia może doprowadzić do poważnego zagrożenia.
– Apelujemy o zachowanie ostrożności, bowiem przy utrzymujących się wysokich temperaturach i przesuszeniu ściółki nawet niewielkie źródło ognia może doprowadzić do poważnego zagrożenia pożarowego
– podkreśla Artur Królicki, nadleśniczy Nadleśnictwa Brzozów.
Problem dotyczy również powiatu kolbuszowskiego, gdzie mieszkańcy często korzystają z lasów rekreacyjnie - spacerując, jeżdżąc na rowerze czy zbierając grzyby. Wystarczy niedopałek, ognisko w niedozwolonym miejscu albo nieostrożne wypalanie traw w sąsiedztwie lasu, by zagrożenie stało się realne.
Statystyki są niepokojące
Dane pokazują wyraźny wzrost liczby pożarów. W całym 2025 roku na terenie RDLP w Krośnie odnotowano 37 pożarów lasu. W 2024 roku było ich 34, a w 2023 roku tylko 3. Jako główne przyczyny ubiegłorocznych zdarzeń wskazywano podpalenia oraz zaniedbania.
Co ważne, aż 92 procent pożarów w ubiegłym roku zostało wykrytych dzięki czujności osób postronnych. To pokazuje, jak ważne jest szybkie reagowanie. Jeśli widzimy dym w lesie, nie zakładamy, że „pewnie ktoś już zgłosił”. Lepiej zadzwonić raz za dużo niż raz za późno.
Puszcza Solska ostrzeżeniem
Leśnicy przypominają także o dramatycznych wydarzeniach w Puszczy Solskiej na Lubelszczyźnie. Tam pożar objął około 300 hektarów, a co najmniej 100 hektarów lasu zostało bezpowrotnie zniszczonych.
To pokazuje, jak szybko ogień może wymknąć się spod kontroli, szczególnie przy wietrznej i suchej pogodzie.
System działa, ale odpowiedzialność jest po naszej stronie
Lasy Państwowe wydają ogromne środki na ochronę przeciwpożarową. Tylko w 2025 roku na krajowy system przeznaczono 157,1 mln zł.
Pieniądze te trafiają m.in. na monitoring, samoloty i śmigłowce, samochody patrolowo-gaśnicze oraz punkty czerpania wody. Ale nawet najlepszy system nie zastąpi rozsądku. Leśnicy apelują o bezwzględne przestrzeganie zakazu używania otwartego ognia w lesie i jego bezpośrednim sąsiedztwie.
Komentarze (0)