Reklama

Wilki zaatakowały w powiecie kolbuszowskim [DANE Z DWÓCH LAT]

Opublikowano: 21 lutego 2021 17:22
Autor: Wioletta Zygmunt | Zdjęcie: Archiwum Korso

foto Archiwum Korso

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

wiadomosci Wilki coraz częściej pojawiają się na terenie powiatu kolbuszowskiego. W przeciągu ostatnich dwóch lat zaatakowały trzy razy w naszej okolicy. Jak wyglądają statystyki? Gdzie dokładnie te dzikie zwierzęta się pojawiły?

Łukasz Lis, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Rzeszowie, poinformował nas, że na terenie Podkarpacia w ubiegłym roku psowate wyrządziły szkody na łączną kwotę 276 462,04 zł. Szkód było aż 142.

- Z uwagi na to, że jesteśmy niejako pośrednikiem między Skarbem Państwa (w jego imieniu szacujemy i wyceniamy szkody), a poszkodowanym, pieniądze wypłacane są z pewnym opóźnieniem. Jednak zawsze w oszacowanej kwocie

- podkreśla nasz rozmówca.

CZYTAJ TAKŻE: Podkarpacie: Dramatyczny finał wycieczki na lodospady!

Atakują w powiecie

Łupem wilków na Podkarpaciu padają najczęściej owce oraz jelenie. Mniej te dzikie zwierzęta atakują konie, kozy czy daniele. W ubiegłym roku szkody zgłosiło 66 podkarpackich hodowców.

- Z terenu powiatu kolbuszowskiego mieliśmy łącznie trzy zgłoszenia, jedno w 2019 r. i dwa w 2020 r. Wszystkie w miejscowości Ostrowy Tuszowskie

- informuje nasz rozmówca.

Do odstrzału

RDOŚ w Rzeszowie nie może wydawać zezwolenia na odstrzał, a jedynie może pozwolić na chwytanie oraz przemieszczanie osobników w inne miejsce czy płoszenie i niepokojenie.

- Takie zezwolenia były wydawane

- informuje rzecznik prasowy RDOŚ. Jak nasz rozmówca zaznaczył, w ubiegłym roku RDOŚ wydał trzy zezwolenia na odstraszenie wilków.

Piotr Otrębski, rzecznik Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, informuje, że W 2020 r. wydano 12 zezwoleń na eliminację wilków na obszarze województwa podkarpackiego.

- Nie było wśród nich zezwoleń dotyczących powiatu kolbuszowskiego, ponieważ nikt z tego terenu nie złożył wniosku w tej sprawie

- dodaje nasz rozmówca.

 

WILKI W OSTROWACH TUSZOWSKICH:

  • 12 października 2020 r. - zagryziona jedna owca, straty oszacowane na 450 zł
  • 1 października 2020 r. - zagryzionych pięć owiec, straty oszacowane na 1870 zł
  • 10 września 2019 - zagryzione trzy owce, straty oszacowane na 1 200 zł

 

NA PODKARPACIU W 2020 WILKI ZAGRYZŁY 314 sztuk zwierząt w tym:

  • owce - 192 sztuki
  • pogłowie jeleni - 55 sztuk
  • bydło - 15 szt.
  • konie - 6 szt.
  • kozy - 7 szt
  • daniele - 4 szt.
  • psy - 5 szt.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (6)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 4 dni temu | ocena +2 / -0

    lesny ludek

    ...ale ludzi jakoś nie zagryzły to bardzo dziwne chyba, ze hejtu się przestraszyły...

  • 5 dni temu | ocena +2 / -1

    Stan

    A skąd bierzecie te bzdurne dane? 5 psów na Podkarpaciu w ciągu roku?U mnie na wiosce zagryzły chyba 6 psów w ub roku.W jednej miejscowości tylko że ludzie tego nie zgłaszają.I potem te statystyki wyglądaja jak wygladają.

    • 5 dni temu | ocena +0 / -0

      Miejscowy

      Gościu masz rację. Ostatnio wataha 4-5 osobników widziana była dwukrotnie w Raniżowie. Strach wyjść z psem do lasu.

  • 7 dni temu | ocena +3 / -2

    Agata

    Brednie! Ktoś się na oglądał za dużo czerwonego kapturka.

  • 7 dni temu | ocena +6 / -0

    lisek

    W niektórych gminach naszego powiatu Wilki to są nawet na urzędzie.

    • 5 dni temu | ocena +1 / -0

      !!!

      I jeszcze są nie do ruszenia, bo pod ochroną. Przestraszyć nawet nie można.