Autor petycji argumentował, że dla wielu Polaków Wielki Piątek ma szczególne znaczenie religijne, a obowiązki zawodowe utrudniają udział w nabożeństwach Triduum Paschalnego. Wskazywał również, że w wielu krajach Unii Europejskiej dzień ten jest ustawowo wolny od pracy.
Jednak podczas obrad komisji podkreślano, że wprowadzenie takiej zmiany nie jest proste. Jak zaznaczono, wymagałoby to szczegółowej analizy – zarówno pod kątem wpływu na gospodarkę, jak i zgodności z obowiązującymi przepisami, w tym zapisami konkordatu.
Spór o charakter państwa
Nie zabrakło także głosów sprzeciwu. Część posłów wskazywała, że Polska – jako państwo neutralne światopoglądowo – nie powinna rozszerzać katalogu dni wolnych wyłącznie ze względów religijnych. Podkreślano, że liczba świąt w kalendarzu i tak jest już duża.
Z drugiej strony zwracano uwagę na społeczne oczekiwania i praktykę – wielu pracowników i tak bierze w tym dniu urlop, a niektórzy pracodawcy skracają czas pracy.
Co dalej?
Ostatecznie komisja zdecydowała o przekazaniu petycji do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. To tam temat ma być dalej analizowany, choć nie oznacza to szybkich zmian.
W tle pojawia się także inny wątek – testowane przez rząd rozwiązania dotyczące skrócenia czasu pracy. W jednym z wariantów, czterodniowego tygodnia pracy, piątek – w tym również Wielki Piątek – mógłby być dniem wolnym. Na razie to jednak jedynie pilotaż.
Bez zmian przed świętami
W praktyce oznacza to jedno – w tym roku Wielki Piątek pozostaje dniem roboczym. Wielkanoc przypada na 5 i 6 kwietnia, a więc jedynymi ustawowo wolnymi dniami pozostają niedziela i poniedziałek świąteczny.
Czy to się zmieni w przyszłości? Temat nie znika, ale na razie – zamiast decyzji – mamy kolejne analizy.
Komentarze (0)