reklama

Weronika Trojnacka-Rzeszutek o autyzmie: Każde dziecko pisze własną historię

Opublikowano:
Autor:

Weronika Trojnacka-Rzeszutek o autyzmie: Każde dziecko pisze własną historię - Zdjęcie główne
Opis: Weronika Trojnacka-Rzeszutek o autyzmie: Każde dziecko pisze własną historię

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCI„Ale on nie wygląda na dziecko z autyzmem.” „Przecież patrzy w oczy.” „Moje dziecko z autyzmem zachowuje się zupełnie inaczej.” To zdania, które rodzice i terapeuci słyszą bardzo często. Pojawiają się w rozmowach, w przedszkolach, na placach zabaw, a czasem nawet w gabinetach specjalistów. Wynikają one z przekonania, że autyzm ma jeden, łatwy do rozpoznania obraz. Że istnieje jakiś „typowy” sposób bycia dziecka w spektrum. Tymczasem rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Właśnie dlatego używamy słowa spektrum aby podkreślić różnorodność, a nie podobieństwo.
reklama

Każde dziecko doświadcza świata na swój własny sposób. Jedno uwielbia ruch, potrzebuje ciągłej aktywności i trudno mu usiedzieć w miejscu choćby przez chwilę. Inne z kolei szuka ciszy, spokoju i przewidywalności, najlepiej czuje się w znanym otoczeniu i unika nadmiaru bodźców. Jedno dziecko z łatwością nawiązuje kontakt, uśmiecha się, inicjuje rozmowę, choć może mieć trudności z jej podtrzymaniem. Inne potrzebuje więcej czasu, aby zaufać, otworzyć się i poczuć się bezpiecznie w relacji.

Są dzieci, które świetnie radzą sobie z nauką, mają ogromną wiedzę w wybranych dziedzinach i potrafią zaskakiwać swoją pamięcią czy spostrzegawczością, ale jednocześnie napotykają trudności w relacjach społecznych. Są też takie, które potrzebują wsparcia w wielu codziennych czynnościach w komunikacji, organizacji dnia czy radzeniu sobie z emocjami. Każde z nich rozwija się w swoim tempie i na swój sposób.

reklama

Nie ma dwóch takich samych dzieci w spektrum. Każde ma swoje mocne strony, zainteresowania, potrzeby i wyzwania. Każde ma swoją historię, swoje doświadczenia i swój potencjał. Dlatego zamiast kierować się stereotypami i porównaniami, warto zatrzymać się na chwilę i naprawdę poznać dziecko zobaczyć je takim, jakie jest, a nie takim, jakim „powinno być” według czyichś wyobrażeń.

Bo diagnoza nie opisuje charakteru, marzeń ani możliwości. Nie mówi, kim dziecko będzie w przyszłości ani czego może dokonać. Za każdą diagnozą stoi konkretna osoba- dziecko, które czuje, przeżywa, uczy się i rozwija. Dziecko, które tak jak każde inne chce być zauważone, zrozumiane, akceptowane i kochane. 

Autor: Weronika Trojnacka- Rzeszutek, terapeutka SI, specjalistka edukacji i terapii osób ze spektrum autyzmu, nauczycielka.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo