Do zdarzenia doszło we wtorek, 6 października, po godz. 9. Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu otrzymał zgłoszenie ze Szpitala Powiatowego w Nowej Dębie dotyczące podejrzanej przesyłki, która trafiła do jednej z poradni specjalistycznych.
W kopercie znajdowała się kartka. Pracownica, która otrzymała przesyłkę, zaniepokoiła się jej pojawieniem się, szczególnie w związku z podobnym incydentem, do którego doszło kilka dni wcześniej w Nowej Dębie. O sytuacji została powiadomiona dyrekcja szpitala, a następnie policja.
Ewakuowano 31 osób
Na miejsce skierowano policjantów oraz strażaków Państwowej Straży Pożarnej. Dla bezpieczeństwa przeprowadzono ewakuację części szpitala.
Łącznie placówkę musiało opuścić 31 osób - 21 pacjentów oraz 10 pracowników. Jak przekazała naszej redakcji mł. asp. Agnieszka Wilk z Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu, żadna z ewakuowanych osób nie zgłaszała dolegliwości.
Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia. Na miejsce zadysponowano również specjalistyczną grupę ratownictwa chemicznego, której zadaniem było sprawdzenie, czy przesyłka nie zawiera niebezpiecznych substancji.
Nie stwierdzono zagrożenia
Przeprowadzone przez specjalistów badania nie wykazały obecności niebezpiecznych substancji. Jak przekazała nam policja, wykluczono zagrożenie radiologiczne i biologiczne.
Po zakończeniu działań i decyzją dowódcy osoby ewakuowane zostały zwolnione. Ewakuacja została zakończona, a działania służb na miejscu dobiegły końca.
Policja prowadzi jednak dalsze czynności, które mają dokładnie wyjaśnić okoliczności zdarzenia oraz ustalić, skąd przesyłka znalazła się w szpitalu.
To już kolejny taki incydent
Dzisiejsze zdarzenie jest szczególnie niepokojące, ponieważ zaledwie kilka dni wcześniej podobna sytuacja miała miejsce na terenie jednostki wojskowej w Nowej Dębie.
W środę, 30 września, do jednej z komórek organizacyjnych jednostki dostarczono przesyłkę zawierającą niezidentyfikowaną substancję. Według przekazywanych wówczas informacji przesyłkę otworzyli funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej. Osoby, które miały kontakt z jej zawartością, źle się poczuły i na miejsce skierowano służby ratunkowe.
Sprawa została potraktowana jako potencjalne zagrożenie chemiczne lub biologiczne. Przesyłkę przebadali specjaliści, a Żandarmeria Wojskowa poinformowała później, że badanie wykluczyło obecność środków chemicznych, biologicznych i radiologicznych.
Dwaj żołnierze oraz pracownik wojska, którzy mieli kontakt z przesyłką, zostali przewiezieni do szpitala. Badania nie wykazały u nich zatrucia, a wszystkie trzy osoby zostały wypisane z placówki.
Dzisiejszy incydent nie ma obecnie związku z poprzednim zdarzeniem. Służby prowadzą czynności, które mają ustalić dokładne okoliczności pojawienia się przesyłki w nowodębskim szpitalu.
Komentarze (0)