Żółta skrzynka przy DK9 w Cmolasie szybko stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów na trasie między Kolbuszową a Nową Dębą. Urządzenie wzbudzało zainteresowanie jeszcze zanim zostało uruchomione, a kierowcy pytali m.in. o to, z jakiego kierunku wykonywany jest pomiar.
Jedno z najczęściej powtarzających się pytań dotyczyło możliwości rejestrowania pojazdów, które oddalają się od fotoradaru.
Czy kierowca może zostać sfotografowany po minięciu żółtej skrzynki? Czy urządzenie może zmierzyć prędkość samochodu jadącego w przeciwnym kierunku? O wyjaśnienie poprosiliśmy GITD.
Czy fotoradar robi zdjęcia „od tyłu”?
W odpowiedzi przesłanej naszej redakcji Główny Inspektorat Transportu Drogowego wskazał, że zastosowane urządzenia technicznie mają możliwość wykonywania pomiarów w obu kierunkach.
- Fotoradary systemu CANRD posiadają funkcjonalność pomiaru prędkości pojazdów zarówno zbliżających się do fotoradaru jak i oddalających się od niego, niemniej jednak funkcjonalność pomiaru prędkości pojazdu oddalającego się nie jest obecnie wykorzystywana i fotoradary rejestrują wyłącznie wykroczenia kierujących pojazdami zbliżającymi się do fotoradaru
- czytamy w komunikacie skierowanym do naszej redakcji z Gabinetu Głównego Inspektora - Zespół do spraw Informacji i Komunikacji Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.
Oznacza to, że obecnie fotoradar w Cmolasie nie wykorzystuje funkcji pomiaru pojazdów oddalających się od urządzenia. Sam fakt technicznej możliwości takiego pomiaru nie oznacza więc, że jest ona obecnie wykorzystywana w systemie.
Kierowca przyspieszy po minięciu urządzenia
Co z sytuacją, gdy samochód zbliża się do fotoradaru, przejeżdża obok niego, a dopiero później zwiększa prędkość?
Z odpowiedzi GITD wynika, że obecnie wykroczenia rejestrowane są w przypadku pojazdów zbliżających się do fotoradaru. Jeżeli więc kierowca minął urządzenie i dopiero za nim przyspieszył, funkcja pomiaru pojazdu oddalającego się nie jest obecnie wykorzystywana.
Nie oznacza to oczywiście, że po minięciu fotoradaru można bezkarnie przekraczać dozwoloną prędkość. Kierowca nadal jest zobowiązany do przestrzegania ograniczeń, a na drodze mogą być prowadzone także inne kontrole.
Fotoradar działa od czerwca
Przypomnijmy, że nowy fotoradar w Cmolasie pojawił się przy drodze krajowej nr 9 już w czerwcu. Samo urządzenie przez pewien czas przechodziło jeszcze etap przygotowań i testów.
Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym poinformowało następnie o uruchomieniu urządzeń w Cmolasie oraz Głogowie Małopolskim. Od tego momentu kierowcy przekraczający obowiązujące ograniczenia muszą liczyć się z konsekwencjami.
Nowoczesny fotoradar w Cmolasie jest częścią systemu CANARD, który automatycznie rejestruje wykroczenia związane z przekroczeniem prędkości.
Nie tylko Cmolas. Kolejne fotoradary na DK9
Podobne urządzenie zostało uruchomione również kilkanaście kilometrów od granicy powiatu kolbuszowskiego - w Głogowie Małopolskim, na DK9 w rejonie Rudnej Małej.
Tam zastosowano radar TraffiStar SR390. W miejscu pomiaru obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h, podobnie jak w Cmolasie.
Kierowcy jadący DK9 mają zresztą do czynienia z systemem kontroli już od lat. Na trasie znajdują się m.in. fotoradary w Widełce i Majdanie Królewskim, a także odcinkowe pomiary prędkości w Kolbuszowej Górnej i Nowej Dębie.
Nowe urządzenia w Cmolasie i Głogowie Małopolskim sprawiły więc, że na tej części DK9 kierowcy muszą jeszcze uważniej pilnować prędkości. Najważniejsze jest jednak to, że fotoradar w Cmolasie obecnie rejestruje wykroczenia pojazdów zbliżających się do urządzenia, a nie tych, które już je minęły lub jadą innym pasem.
Komentarze (0)