To właśnie tam zachowały się zapisy interwencji z 2011 roku. I nie chodzi o portrety strażaków, ale fotografie z realnych działań: pożarów, wypadków i innych zdarzeń, do których wyjeżdżali.
Straż pożarna – ogromna zmiana przez 15 lat
Od tamtego czasu Państwowa Straż Pożarna przeszła prawdziwą transformację.
W latach 2011–2026 formacja zmieniła się z jednostki skupionej głównie na gaszeniu pożarów w nowoczesną służbę ratowniczą, działającą przy szeroko pojętych miejscowych zagrożeniach – od wypadków drogowych po zdarzenia chemiczne czy klęski żywiołowe.
Na tę zmianę wpłynęły przede wszystkim: modernizacja sprzętu i pojazdów, rozwój Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego oraz większe nakłady finansowe.
Sprzęt i wozy – zupełnie inna rzeczywistość
Na zdjęciach sprzed lat widać sprzęt, który dziś wielu uznałoby za przestarzały.
W kolbuszowskiej komendzie ważną rolę odgrywał wtedy Star 14-225 – średni samochód ratowniczo-gaśniczy, będący pierwszowyjazdowym wozem. Z czasem trafił do OSP Kolbuszowa Górna.
Dziś flota pojazdów wygląda zupełnie inaczej – nowoczesne auta, specjalistyczne wyposażenie i większe możliwości działania to standard.
Czarne ubrania, które pamiętają starsi strażacy
Charakterystycznym elementem tamtych lat były czarne ubrania specjalne.
Choć dobrze maskowały zabrudzenia, nie zapewniały takiego komfortu i bezpieczeństwa jak współczesne stroje. Obecnie strażacy używają ubrań w kolorze piaskowym, które lepiej radzą sobie z wysoką temperaturą, zwiększają widoczność oraz są bardziej funkcjonalne i trwałe.
OSP – z marzeń do rzeczywistości
Różnicę widać także w jednostkach ochotniczych. Kiedyś druhowie często korzystali z wysłużonego sprzętu przekazywanego przez PSP. Nowoczesne wozy były rzadkością.
Dziś wiele OSP w powiecie kolbuszowskim dysponuje nowymi samochodami i dobrym wyposażeniem. Często to właśnie oni jako pierwsi pojawiają się na miejscu zdarzenia.
Od syreny do aplikacji
Zmienił się też sposób alarmowania. Choć syrena na remizie nadal pozostaje podstawą i – jak podkreślają strażacy – najskuteczniejszym sygnałem, dziś wspierają ją nowoczesne systemy i aplikacje, które równocześnie powiadamiają druhów o wyjeździe.
Zdjęcia, które pokazują, jak było
Archiwalne fotografie z 2011 roku to coś więcej niż dokumentacja zdarzeń. To zapis czasów, w których strażacy – mimo skromniejszego sprzętu i innych realiów – wykonywali tę samą misję co dziś: nieść pomoc tam, gdzie jest najbardziej potrzebna.
Komentarze (0)