Oto jak „daliśmy się nabrać” i co tak naprawdę kryło się za tymi historiami.
Straż Obywatelska zamiast Miejskiej? Spokojnie, to tylko żart
Informacja o powołaniu Straży Obywatelskiej, która miała zrzeszać ochotników pilnujących porządku na rynku, sprawdzać bilety parkingowe i ścigać palaczy, wywołała spore poruszenie. Choć idea „sąsiedzkiej czujności” brzmi szlachetnie, wizja mieszkańców z identyfikatorami i specjalną aplikacją do zgłaszania źle zaparkowanych aut była jedynie primaaprilisową fikcją.
Likwidacja Straży Miejskiej w Kolbuszowej to fakt, ale żadna „formacja społeczna” z uprawnieniami do kontroli biletów parkingowych nie powstaje.
Program „Zielona Kolbuszowa+” – drzewo dla każdego (ale nie przymusowe!)
Kolejnym „hitem” była zapowiedź programu, zgodnie z którym każdy mieszkaniec miałby obowiązek posadzenia przynajmniej jednego drzewa rocznie. Pomysł „wynajmu trawnika” od sąsiada, by spełnić obywatelski obowiązek, brzmiał jak ekologiczna utopia zmieszana z biurokratycznym absurdem.
Program zakładający obowiązkowe nasadzenia pod groźbą opłat środowiskowych nie istnieje. To czysty humorystyczny scenariusz, który miał zwrócić uwagę na ważny temat ekologii, ale w formie mocno przerysowanej. Nie musisz szukać miejsca na dęba w ogródku sąsiada!
Te wiadomości były żartem na Prima Aprilis. Mamy nadzieję, że wywołaliśmy uśmiech na Państwa twarzach. Wiadomości te nie miały na celu nikogo urazić, a jedynie podtrzymać tradycję związaną w 1 kwietnia.
Komentarze (0)