Sprawa nabrała tempa po interpelacji radnego Józefa Fryca, który domagał się jasnych informacji na temat dalszych losów jednostki. Odpowiedź, jakiej udzielił Krzysztof Wójcicki, zastępca burmistrza Kolbuszowej, wskazuje na to, że gmina znajduje się w fazie „pogłębionych i wieloaspektowych rozważań”.
Ekonomia zamiast krytyki
Władze Kolbuszowej wyraźnie zaznaczają, że ewentualna likwidacja nie jest oceną pracy samych funkcjonariuszy. Krzysztof Wójcicki w oficjalnym piśmie podkreślił profesjonalizm i rzetelność strażników, którzy w 2025 roku realizowali szereg zadań z zakresu porządku publicznego. Głównym powodem analiz są jednak kwestie finansowe i organizacyjne.
W rozmowie z naszą redakcją wiceburmistrz postawił sprawę prosto: utrzymanie Straży Miejskiej generuje duże koszty. Kolbuszowa spogląda przy tym na swoich sąsiadów – Nowa Dęba oraz Głogów Małopolski już wcześniej zdecydowały się na likwidację takich jednostek.
Co z pracownikami?
Dla osób zatrudnionych w kolbuszowskiej formacji pojawiła się jednak ważna deklaracja. Wiceburmistrz Wójcicki zapewnił, że w przypadku czarnego scenariusza pracownicy nie zostaną pozostawieni bez zajęcia.
- W razie likwidacji strażnicy nie otrzymają wypowiedzeń.
- Zostaną oni przeniesieni do pracy w innych referatach urzędu.
Procedura w toku: Głos ma Komendant Wojewódzki
Zgodnie z ustawą o strażach gminnych, gmina nie może samodzielnie i natychmiastowo rozwiązać formacji.
- Urząd wystąpił już o opinię w tej sprawie do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Rzeszowie.
- Równolegle prowadzone są robocze rozmowy z lokalnymi służbami, aby ocenić, jak ich współpraca wyglądałaby po ewentualnych zmianach.
Ostateczna decyzja w rękach Rady Miejskiej
Choć burmistrz przygotowuje analizy i dopełnia formalności, to nie on postawi kropkę nad „i”. Los Straży Miejskiej zależy wyłącznie od radnych Rady Miejskiej w Kolbuszowej. To oni, po zapoznaniu się z pełnym raportem i opinią policji, zdecydują w formie uchwały, czy formacja przetrwa, czy przejdzie do historii.
Na ten moment proces jest etapowy, a magistrat zapewnia, że priorytetem pozostaje poczucie bezpieczeństwa mieszkańców oraz racjonalne gospodarowanie publicznymi pieniędzmi.
Komentarze (0)