Proboszcz – jednoosobowy prezes zarządu, parafia – siedziba spółki z ograniczoną odpowiedzialnością o nazwie "park energii słonecznej". Taka sytuacja ma miejsce w kilkunastu już parafiach powiatu kolbuszowskiego, kilkudziesięciu na Podkarpaciu i kilkuset w kraju. Wystarczy sprawdzić Krajowe Rejestry Sądowe parafii. W powiecie kolbuszowskim pierwsze parafie zarejestrowały swoje spółki w lipcu lub sierpniu ubiegłego roku. "Najnowszą" spółką jest ta, powołana do istnienia w Majdanie Królewskim, z prezesem zarządu Romanem Dylągiem (proboszczem), 7 marca 2017 r.
Każda ze spółek ma kapitał zakładowy w wysokości 6 tys. zł, a jako przedmiot działalności: wytwarzanie energii elektrycznej i handel nią.
Full wypas
Informacje o przedmiocie działania spółek pojawiły się m.in. na sesji Rady Gminy w Cmolasie w lutym. Tu wójt Eugeniusz Galek tłumaczył, że na terenach użyczonych przez parafie rzymskokatolickie powstaną "elektrownie słoneczne": – Cztery parafie z naszej gminy wchodzą w spółkę z podmiotem, który jest podmiotem wiodącym. Parafie użyczają swoich terenów, często występujących jako nieużytki czy tereny rolne, i na nich właśnie będą budowane elektrownie słoneczne o powierzchni zabudowy nie większej niż 49 arów.
Dodał też, że parafie, które nie mają takiej ziemi w gminie (jak parafia w Porębach Dymarskich), będą mogły wydzierżawiać działki w innych częściach powiatu. – Parafie oprócz wkładu, jakim jest grunt, nie wnoszą nic więcej. Dodatkowo z tego tytułu uzyskują w ciągu roku kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy złotych na cele parafialne, co jest bardzo istotne, gdyż taki grosz jest każdej parafii bardzo potrzebny – wyjaśniał samorządowiec.
Więcej w 13 numerze Tygodnika Korso Kolbuszowskie