Do aktu wandalizmu najprawdopodobniej doszło w nocy z 7 na 8 listopada 2025 roku. Początkowo pojawiały się przypuszczenia, że za malowidłami mogą stać pseudokibice. Dziś sprawa jest już na innym etapie, bo koszty usuwania szkód mają zostać skierowane do osób odpowiedzialnych za zniszczenia.
Przystanki odzyskają dawny wygląd
Sekretarz gminy Cmolas, Marian Posłuszny, przekazał w rozmowie z nami, że w tym tygodniu uszkodzone elementy przystanków mają zostać przywrócone do stanu pierwotnego. Gmina zakupiła już farbę potrzebną do odmalowania tych części wiat, na których wciąż widoczne są ślady wandalizmu. Prace mają zostać wykonane przez pracowników gminy. Koszty usunięcia szkód mają natomiast pokryć sprawcy.
Zniszczenia odnotowano w kilku lokalizacjach, dlatego prace nie ograniczą się do jednego miejsca. Część przystanków została już wyczyszczona, a tam, gdzie graffiti nie dało się usunąć w ten sposób, konieczne będzie odmalowanie elementów wiat.
Szklane elementy już wyczyszczono
Część prac została już wykonana. Dotyczy to przede wszystkim przystanków wyposażonych w szklane elementy. Jak zauważyliśmy, zostały one dokładnie wyczyszczone i obecnie wyglądają tak jak przed pojawieniem się napisów.
Do uporządkowania pozostają jeszcze te części wiat, na których widoczne są ślady farby. Po zakończeniu prac uszkodzone przystanki mają wrócić do pierwotnego stanu.
Samorząd liczy, że obciążenie sprawców kosztami napraw będzie również przestrogą dla innych. Niszczenie wspólnego mienia to nie tylko problem estetyczny, ale też konkretne wydatki i dodatkowa praca, którą ktoś później musi wykonać.
Komentarze (0)