Ks. Łukasz Tama przez ostatnie trzy lata był wikariuszem parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Cmolasie. W tym czasie dał się poznać nie tylko przy ołtarzu, ale również jako kapłan mocno zaangażowany w życie parafii i pracę z młodzieżą. Szczególnie blisko związany był z Katolickim Stowarzyszeniem Młodzieży. W czasie jego posługi przypadł m.in. jubileusz 30-lecia KSM w Cmolasie.
Choć nie był opiekunem Liturgicznej Służby Ołtarza, na co dzień miał bardzo dobry kontakt z ministrantami i lektorami. Jako ksiądz posługujący przy ołtarzu często z nimi rozmawiał, wspierał ich, żartował i towarzyszył im podczas liturgii oraz parafialnych wydarzeń. Właśnie tę zwyczajną, codzienną obecność młodzi parafianie szczególnie zapamiętali.
Kustosz sanktuarium: „Ma stały abonament w Cmolasie”
Podczas niedzielnego pożegnania głos zabrał proboszcz parafii ks. Marek Kędzior. Dziękował wikariuszowi za wspólnie przeżyte lata, jego zaangażowanie oraz pogodę ducha.
- Jestem ogromnie wdzięczny, księże Łukaszu, za ten uśmiech, pogodę ducha, zaangażowanie, za to wszystko, co przez ten czas udało się zrealizować. Życzę obfitości Bożych darów. Takie jest już życie księdza, a szczególnie wikariusza - nikt nie pyta, przychodzi dekret, trzeba się spakować i pójść. Ale wszystko przeżywamy w duchu wiary. Ksiądz Łukasz ma stały abonament w Cmolasie. Zawsze będziemy go tutaj z radością witać i przyjmować
- mówił ks. Marek Kędzior.
Swoje podziękowania przekazali także przedstawiciele Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży oraz Liturgicznej Służby Ołtarza.
Ministranci i lektorzy przypomnieli w swoim pożegnaniu wspólne lata służby, modlitwy i obecności przy ołtarzu.
- Informacja o Twoim odejściu do nowej parafii przynosi nam ogromny smutek, ale i wielką wdzięczność za spędzony razem czas. Dziękujemy Ci za każdy dzień - za opiekuńczość, cierpliwość oraz otwarte serce. Twoja życzliwość i wyrozumiałość sprawiały, że służba przy ołtarzu stawała się dla nas wielką radością. Prawdziwie uczyłeś nas, co oznacza być blisko Boga i jak z szacunkiem oraz zaangażowaniem służyć Kościołowi
- mówił Mateusz Janus, przedstawiciel LSO Cmolas.
W dalszej części życzyli ks. Łukaszowi ludzi życzliwych, otwartych serc i niegasnącego zapału w dalszej posłudze. Padły również słowa, które dobrze oddają charakter niedzielnego pożegnania: „Drzwi w Cmolasie będą dla Ciebie zawsze szeroko otwarte”.
W wywiadzie podsumował trzy lata w Cmolasie
Kilka dni przed pożegnaniem mieliśmy okazję porozmawiać z ks. Łukaszem Tamą o jego trzyletniej posłudze w Cmolasie. W rozmowie wracał m.in. do pracy z młodzieżą, działalności Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży oraz codziennych spotkań z parafianami. To właśnie w czasie jego pobytu w Cmolasie przypadł także jubileusz 30-lecia miejscowego KSM. Wspominał nie tylko większe wydarzenia i inicjatywy, ale również zwyczajne rozmowy i relacje, które przez te lata udało się zbudować. Pytany o swój charakterystyczny uśmiech i pogodę ducha przyznał, że ich źródłem jest dla niego wiara.
- Radość czerpię od Pana Jezusa. Staram się każdego dnia wydobywać z codzienności momenty, za które dziękuję Bogu. Można skupiać się na tym, co złe, co dzieli i nieustannie narzekać - a można szukać tego, co dobre i wartościowe, pielęgnując w sercu wdzięczność. Wierzę, że uśmiech to prosty, ale cenny dar dla drugiego człowieka
- mówił ks. Łukasz.
W wywiadzie nie zabrakło również pytań o sam Cmolas, ludzi, których tutaj spotkał oraz o to, czego po zmianie parafii może brakować najbardziej. Trzy lata spędzone w miejscowości były dla niego nie tylko kolejnym etapem kapłańskiej posługi, ale przede wszystkim czasem budowania relacji z parafianami, młodzieżą i osobami, z którymi na co dzień spotykał się przy ołtarzu oraz podczas wydarzeń organizowanych przez parafię. Całą rozmowę z ks. Łukaszem Tamą publikowaliśmy na łamach Korso Kolbuszowskiego.
Trzy lata wspólnej drogi
Niedzielne podziękowania pokazały, że przez trzy lata pozostawił po sobie w Cmolasie coś więcej niż tylko listę zorganizowanych wydarzeń. Były dobre słowa, wdzięczność i zapewnienia, że choć dekret kieruje go dalej, w Cmolasie nadal będzie mile widzianym gościem.
Komentarze (0)