Okres Wszystkich Świętych to dla milionów Polaków czas intensywnych wyjazdów i podróży na nekropolie w całym kraju. Choć sam 1 listopada przywita nas w okolicach 8°C na słupkach rtęci i stosunkowo niewielkim ryzykiem deszczu, to synoptycy zwracają uwagę na to, co wydarzy się zaledwie kilkadziesiąt godzin później.
Do Europy Środkowej zacznie spływać chłodniejsze powietrze z rejonów północnych i arktycznych. Zmiana ta przyniesie odczuwalny spadek temperatur, poranne przymrozki oraz opady mieszane, które lokalnie zamienią się w pierwszy tej jesieni śnieg na nizinach.
Kiedy spadnie pierwszy śnieg na nizinach? Meteorolodzy podają konkretne dni
Według aktualnych analiz bazujących na wyliczeniach europejskiego modelu ECMWF oraz amerykańskiego GFS, kluczowy zwrot w pogodzie nastąpi w pierwszych dniach po Święcie Zmarłych:
-
2–3 listopada: Temperatura w ciągu dnia zacznie stopniowo spadać, a w rejonach podgórskich (w tym w Bieszczadach i Beskidach) pojawią się pierwsze przelotne opady deszczu ze śniegiem. Nocami termometry lokalnie spadną w okolice $0^\circ\text{C}$ lub lekko poniżej.
-
4–5 listopada (prognozowana strefa opadów): To właśnie w połowie pierwszego tygodnia listopada model ECMWF sygnalizuje możliwość przejścia frontu z opadami mokrego śniegu na nizinach. Najpierw strefa ta ma objąć północny wschód kraju (Warmia, Mazury, Podlasie), a następnie w ciągu dnia przesuwać się na południowy wschód – docierając m.in. na Lubelszczyznę i Podkarpacie.
-
Ile śniegu może spaść? Nie grozi nam natychmiastowa, wielostopniowa zima ze zaspami. Opady mają mieć charakter epizodyczny – na ogół od 1 do 4 cm białego puchu, który przy dodatnich temperaturach w ciągu dnia będzie szybko topnieć.
Mróz i czarny lód: Pierwszy poważny test dla kierowców
Nawet jeśli śnieg nie utrzyma się długo, znacznie większym zagrożeniem dla podróżujących okażą się nocne i poranne spadki temperatur. Przejście mokrego frontu w połączeniu z nocnym rozpogodzeniem tworzy idealne warunki do powstawania tzw. czarnego lodu.
Miejsca szczególnie niebezpieczne w naszym regionie to:
-
Mosty i wiadukty (np. na trasie DK9 czy w okolicach Głogowa Młp. i Kolbuszowej),
-
Drogi prowadzące przez tereny leśne i zacienione doliny rzeczne,
-
Dojazdy do cmentarzy położonych na obrzeżach miejscowości.
Ostatni moment na wymianę opon. Wybierz odpowiedni termin
Dla kierowców prognoza na początek listopada stanowi jasny sygnał: to ostatnia chwila na umówienie wizyty u wulkanizatora. Mieszanka gumowa stosowana w oponach letnich traci swoje właściwości trakcyjne już wtedy, gdy średnia temperatura dobowa spada poniżej 7 stopni Celsjusza.
Jazda na letnich oponach podczas pierwszych listopadowych przymrozków i mokrego śniegu drastycznie wydłuża drogę hamowania. Zamiast czekać na pierwsze długie kolejki w serwisach po opadach, warto zadbać o wymianę ogumienia jeszcze przed lub tuż po weekendzie Wszystkich Świętych.
Podsumowanie: Czy czeka nas wkrótce potężny atak zimy?
Choć spływ chłodniejszego powietrza w pierwszej dekadzie listopada przyniesie akcenty zimowe i wyraźnie przypomni nam o zbliżającym się grudniu, długoterminowe modele IMGW i ECMWF nie wskazują na razie na trwale utrzymującą się pokrywę śnieżną. Listopad będzie prawdopodobnie miesiącem dynamicznym – z przerwami na cieplejsze dni i wyżowe mgły, ale z coraz częstszymi nocnymi przymrozkami.
Komentarze (0)