reklama

Mieszkanka Majdanu Królewskiego świętowała swoje setne urodziny

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: Dominika Garbacka

Mieszkanka Majdanu Królewskiego świętowała swoje setne urodziny - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCIPogodna, spokojna i życzliwa - tak opisuje ją rodzina. Pani Joanna Gawrońska z Majdanu Królewskiego obchodziła w minioną niedzielę (18 listopada) swoje święto.
reklama

Pani Joanna urodziła się 18 listopada 1918 roku w Majdanie Królewskim jako jedno z sześciorga dzieci Anieli i Antoniego Grębskich.

Dokładnie w 1944 roku, w czasie drugiej wojny światowej, mając 26 lat, wyszła za mąż za Henryka Gawrońskiego. Urodziła trzy córki: Zofię, Henrykę i Krystynę. Będąc żoną i matką trójki dzieci, pani Joanna zajmowała się domem, wychowywaniem córek i razem z mężem uprawiała drobne rolnictwo. Mąż pani Joanny był miejscowym szewcem. Mieszkańcy Majdanu Królewskiego schodzili się więc do domu państwa Gawrońskich bardzo często.

reklama

Świętowanie setnych urodzin mieszkanki Majdanu Królewskiego odbyło się w minioną niedzielę (18 listopada). Dom, w którym mieszka jubilatka, wypełnili goście, a więc przede wszystkim najbliższa rodzina, która zjechała z tej okazji z różnych stron Polski i świata.

Z życzeniami u dostojnej jubilatki pojawił się również wójt gminy Jerzy Wilk w towarzystwie  Jadwigi Stec, kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Majdanie Królewskim. Pani Joanna otrzymała z rąk gości list gratulacyjny, kwiaty i okolicznościowy upominek. Były życzenia i wiele wzruszających wspomnień.

reklama

Z panią Joanną udało się spotkać w ubiegłą niedzielę również nam. Tego dnia jubilatka była bardzo przejęta. Kiedy zapytaliśmy ją o to, jak się czuje jako stulatka, odpowiedziała nam: - Pan Bóg mnie tutaj tak trzyma - przyznała nasza rozmówczyni i dodała, że bardzo lubi spacerować, choć coraz częściej odczuwa też zmęczenie.

 

Bliscy pani Joanny mówią o niej, że to kobieta z wielkim sercem. - Mama jest bardzo życzliwą i opiekuńczą osobą - powiedziała pani Zofia, córka jubilatki. - Dziś nasza mama jest bardzo przejęta, bo bardzo zależy jej, aby wszystko dobrze wypadło - wyjaśniła.

reklama

Pani Krystyna, druga z córek stulatki, dodała, że jej mama tak bardzo stresowała się swoimi urodzinami, że w nocy poprzedzającej urodziny nie mogła zmrużyć oka. - Zastanawiała się nad tym, czy wystarczy nam dla wszystkich gości łyżeczek do kawy - śmieje się pani Krystyna.

Córki stuletniej pani Joanny zgodnie przyznały, że ich mama ma bardzo dobrą pamięć. - Pamięta praktycznie o wszystkim, bo lubi nam dużo opowiadać i wspominać. Bardzo dużo się też modli - opowiedziały nasze rozmówczynie i dodały, że ich mama bardzo lubi odwiedzać sąsiadów, znajomych i rodzinę, wspólne spacery i przejażdżki.

reklama

W minioną niedzielę o godzinie dwunastej w intencji stuletniej pani Joanny została odprawiona msza święta.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo