Pożar wybuchł we wtorek po południu na terenie Puszczy Solskiej w powiecie biłgorajskim. To wyjątkowo cenny przyrodniczo obszar, gdzie znajdują się rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe, obszary Natura 2000 oraz liczne siedliska chronionych gatunków roślin i zwierząt.
Ogień błyskawicznie objął las
Początkowo ogień objął około 150 hektarów lasu, jednak sytuacja bardzo szybko się pogorszyła. W środę informowano już, że pożar rozprzestrzenił się nawet na 300 hektarów.
W lasach województwa lubelskiego obowiązuje obecnie najwyższy stopień zagrożenia pożarowego, a wysoka temperatura, susza i silny wiatr sprawiają, że walka z ogniem jest wyjątkowo trudna. Dodatkowym utrudnieniem są mokradła i trudno dostępny teren, gdzie ciężki sprzęt nie może swobodnie dojechać.
Tragiczny wypadek podczas akcji
Podczas wtorkowych działań gaśniczych doszło do tragedii. Rozbił się samolot gaśniczy Dromader z bazy lotniczej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie. Niestety pilot maszyny zginął.
W środę około południa zebrał się sztab kryzysowy z udziałem premiera Donalda Tuska, który złożył kondolencje rodzinie tragicznie zmarłego pilota. Sprawą katastrofy zajmuje się prokuratura oraz Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
Setki strażaków i Black Hawki w akcji
Jak informował minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, całą noc trwała intensywna walka z ogniem.
W działania zaangażowano około 300 strażaków PSP i OSP, dziesiątki wozów gaśniczych, samoloty Dromader, śmigłowce Lasów Państwowych oraz policyjne Black Hawki S-70i wyposażone w zbiorniki typu bambi bucket, mieszczące po 3 tony wody.
Black Hawk w akcji [WIDEO]:
Z powietrza prowadzono intensywne zrzuty, które znacząco ograniczały rozprzestrzenianie się pożaru. Minister podkreślił, że około godziny 6 rano wydawało się, że sytuacja jest opanowana, jednak silniejszy wiatr przyniósł nowe ogniska ognia.
Dopiero po wprowadzeniu kolejnych środków lotniczych udało się ustabilizować sytuację.
Strażacy z Kolbuszowej także na miejscu
W związku z rozległym pożarem na miejsce zadysponowano również moduł GFFF z województwa podkarpackiego.
Jak przekazał nam bryg. Paweł Tomczyk z Komendy Powiatowej PSP w Kolbuszowej, w składzie tego modułu znajduje się także dwóch strażaków z kolbuszowskiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej. To właśnie oni od środy pomagają w działaniach gaśniczych na Lubelszczyźnie.
Czym jest moduł GFFF?
GFFF, czyli Ground Forest Fire Fighting, to wyspecjalizowana grupa strażaków przeznaczona do gaszenia pożarów lasów z ziemi – bez użycia ciężkich pojazdów.
Strażacy działają w bardzo trudnym terenie, często tam, gdzie nie ma możliwości dojazdu samochodami gaśniczymi. Posługują się głównie narzędziami ręcznymi, lokalizują zarzewia ognia, przekopują pogorzeliska i dogaszają tlące się miejsca. Do akcji skierowano również moduły GFFF z Poznania i Łodzi.
Pomagają także żołnierze
Walkę z pożarem wspierają również żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.
Od wczesnych godzin porannych blisko 70 żołnierzy 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej z pododdziałów w Zamościu i Kraśniku pomaga strażakom w zabezpieczeniu terenu, lokalizowaniu nowych ognisk pożaru oraz dogaszaniu pogorzelisk. Ich zadania polegają m.in. na przekopywaniu i wygaszaniu tlących się miejsc.
Sytuacja nadal jest bardzo trudna
Choć strażacy podkreślają, że udało się opanować rozprzestrzenianie pożaru, sytuacja nadal pozostaje bardzo poważna. Silny wiatr i wysoka temperatura sprawiają, że nawet niewielkie zarzewia mogą ponownie doprowadzić do rozwoju ognia.
To kolejny przykład, jak niebezpieczny potrafi być sezon pożarowy i jak ogromnego wysiłku wymaga walka z żywiołem.
Komentarze (0)