reklama

Walczą z ogromnym pożarem lasów na Lubelszczyźnie. Wśród nich strażacy z Kolbuszowej [ZDJĘCIA - WIDEO]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Walczą z ogromnym pożarem lasów na Lubelszczyźnie. Wśród nich strażacy z Kolbuszowej [ZDJĘCIA - WIDEO] - Zdjęcie główne
Autor: KG PSP | Opis: Strażacy w pocie czoła walczą z żywiołem na Lubelszczyźnie.
Zobacz
galerię
20
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCITo jedna z największych akcji gaśniczych ostatnich miesięcy w kraju. Ogromny pożar lasów w województwie lubelskim objął już nawet 300 hektarów terenu. W działania zaangażowano setki strażaków, śmigłowce, samoloty gaśnicze i policyjne Black Hawki. Na miejscu są także strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Kolbuszowej.
reklama

Pożar wybuchł we wtorek po południu na terenie Puszczy Solskiej w powiecie biłgorajskim. To wyjątkowo cenny przyrodniczo obszar, gdzie znajdują się rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe, obszary Natura 2000 oraz liczne siedliska chronionych gatunków roślin i zwierząt. 

Ogień błyskawicznie objął las

Początkowo ogień objął około 150 hektarów lasu, jednak sytuacja bardzo szybko się pogorszyła. W środę informowano już, że pożar rozprzestrzenił się nawet na 300 hektarów.

W lasach województwa lubelskiego obowiązuje obecnie najwyższy stopień zagrożenia pożarowego, a wysoka temperatura, susza i silny wiatr sprawiają, że walka z ogniem jest wyjątkowo trudna. Dodatkowym utrudnieniem są mokradła i trudno dostępny teren, gdzie ciężki sprzęt nie może swobodnie dojechać.

reklama

Tragiczny wypadek podczas akcji

Podczas wtorkowych działań gaśniczych doszło do tragedii. Rozbił się samolot gaśniczy Dromader z bazy lotniczej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie. Niestety pilot maszyny zginął.

W środę około południa zebrał się sztab kryzysowy z udziałem premiera Donalda Tuska, który złożył kondolencje rodzinie tragicznie zmarłego pilota. Sprawą katastrofy zajmuje się prokuratura oraz Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Setki strażaków i Black Hawki w akcji

Jak informował minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, całą noc trwała intensywna walka z ogniem.

reklama

W działania zaangażowano około 300 strażaków PSP i OSP, dziesiątki wozów gaśniczych, samoloty Dromader, śmigłowce Lasów Państwowych oraz policyjne Black Hawki S-70i wyposażone w zbiorniki typu bambi bucket, mieszczące po 3 tony wody.

Black Hawk w akcji [WIDEO]:

Rozwiń

 

Z powietrza prowadzono intensywne zrzuty, które znacząco ograniczały rozprzestrzenianie się pożaru. Minister podkreślił, że około godziny 6 rano wydawało się, że sytuacja jest opanowana, jednak silniejszy wiatr przyniósł nowe ogniska ognia.

Dopiero po wprowadzeniu kolejnych środków lotniczych udało się ustabilizować sytuację.

reklama

Strażacy z Kolbuszowej także na miejscu

W związku z rozległym pożarem na miejsce zadysponowano również moduł GFFF z województwa podkarpackiego.

Jak przekazał nam bryg. Paweł Tomczyk z Komendy Powiatowej PSP w Kolbuszowej, w składzie tego modułu znajduje się także dwóch strażaków z kolbuszowskiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej. To właśnie oni od środy pomagają w działaniach gaśniczych na Lubelszczyźnie.

Czym jest moduł GFFF?

GFFF, czyli Ground Forest Fire Fighting, to wyspecjalizowana grupa strażaków przeznaczona do gaszenia pożarów lasów z ziemi – bez użycia ciężkich pojazdów.

reklama

Strażacy działają w bardzo trudnym terenie, często tam, gdzie nie ma możliwości dojazdu samochodami gaśniczymi. Posługują się głównie narzędziami ręcznymi, lokalizują zarzewia ognia, przekopują pogorzeliska i dogaszają tlące się miejsca. Do akcji skierowano również moduły GFFF z Poznania i Łodzi.

Pomagają także żołnierze

Walkę z pożarem wspierają również żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.

Od wczesnych godzin porannych blisko 70 żołnierzy 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej z pododdziałów w Zamościu i Kraśniku pomaga strażakom w zabezpieczeniu terenu, lokalizowaniu nowych ognisk pożaru oraz dogaszaniu pogorzelisk. Ich zadania polegają m.in. na przekopywaniu i wygaszaniu tlących się miejsc.

Sytuacja nadal jest bardzo trudna

Choć strażacy podkreślają, że udało się opanować rozprzestrzenianie pożaru, sytuacja nadal pozostaje bardzo poważna. Silny wiatr i wysoka temperatura sprawiają, że nawet niewielkie zarzewia mogą ponownie doprowadzić do rozwoju ognia.

To kolejny przykład, jak niebezpieczny potrafi być sezon pożarowy i jak ogromnego wysiłku wymaga walka z żywiołem.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo