Z relacji mieszkańców wynika, że obiekt miałby funkcjonować siedem dni w tygodniu, w godzinach od 8.00 do 15.00, a jego powierzchnia miałaby wynosić około 100 metrów kwadratowych. Według nieoficjalnych informacji inwestorem ma być osoba ze Świerczowa. Te doniesienia wzbudziły niepokój wśród lokalnej społeczności.
„Czujemy się pominięci”
Mieszkańcy zwracają uwagę przede wszystkim na kwestie bezpieczeństwa. Sąsiedztwo terenu, na którym – według przekazywanych informacji – miałaby powstać strzelnica, jest ogólnodostępne. Jak zauważają, w okolicy spacerują mieszkańcy, dzieci i młodzież spędzają czas na świeżym powietrzu, rolnicy dojeżdżają ciągnikami do pól, a w sezonie wiele osób zbiera tam grzyby. W ich ocenie takiego rodzaju działalność wymagałaby bardzo solidnych zabezpieczeń.
Pojawiają się pytania o ogrodzenie terenu, monitoring, system alarmowy czy inne rozwiązania techniczne, które miałyby zagwarantować bezpieczeństwo. Mieszkańcy obawiają się również hałasu i jego wpływu na codzienne funkcjonowanie wsi. Nie kryją przy tym rozczarowania, że o potencjalnej inwestycji dowiedzieli się z nieoficjalnych źródeł. Podkreślają, że oczekują rzetelnej informacji i spotkania z przedstawicielami gminy, jeśli temat miałby być procedowany.
Pytania do urzędu
W poniedziałek, 2 marca, zwróciliśmy się do Urzędu Gminy Dzikowiec z prośbą o odniesienie się do sprawy. Pytaliśmy, czy do urzędu wpłynął wniosek dotyczący budowy lub uruchomienia strzelnicy, na jakim etapie formalnym znajduje się inwestycja oraz czy planowane są konsultacje społeczne.
Interesowało nas również, czy gmina dysponuje dokumentacją projektową, regulaminem obiektu lub opiniami właściwych organów, w tym Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, a także czy przewidywane są ograniczenia dotyczące godzin funkcjonowania czy liczby użytkowników.
Wójt: „Nie wpłynął żaden wniosek”
We wtorek, 3 marca, odpowiedzi udzieliła wójt gminy Dzikowiec Bogumiła Kosiorowska. Jak poinformowała, do urzędu nie wpłynął żaden wniosek ani zgłoszenie dotyczące budowy bądź uruchomienia strzelnicy w Mechowcu.
– W związku z powyższym gmina nie prowadzi obecnie żadnego postępowania administracyjnego w tym zakresie, nie dysponuje dokumentacją projektową, regulaminem obiektu ani opiniami właściwych organów, w tym RDOŚ. Nie były również organizowane spotkania informacyjne dotyczące wskazanej inwestycji
– przekonuje szefowa dzikowieckiego samorządu.
Wójt zaznaczyła, że jeśli stosowny wniosek wpłynie do urzędu, sprawa będzie procedowana zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, a mieszkańcy zostaną poinformowani w trybie przewidzianym przepisami.
Na dziś sytuacja wydaje się więc jasna – formalnie temat budowy strzelnicy w Mechowcu nie znajduje się w urzędowych procedurach. Obawy mieszkańców pokazują jednak, jak istotne są przejrzysta komunikacja i wczesne informowanie społeczności o planowanych inwestycjach, zwłaszcza tych, które mogą budzić emocje.
Komentarze (0)