Natura znalazła się w potrzasku trzech niszczycielskich czynników atmosferycznych: ekstremalnych temperatur, długotrwałej suszy oraz silnego wiatru, który w razie pojawienia się choćby najmniejszej iskry działa jak gigantyczny miech kowalski.
Susza w lesie to nie tylko żółta trawa. To tykająca bomba
Większości z nas susza kojarzy się z wyschniętymi trawnikami i kurzem na polnych drogach. W ekosystemie leśnym jej skutki są jednak znacznie głębsze i bardziej zdradliwe. Kiedy wilgotność ściółki (czyli mchu, igliwia i suchych liści) spada poniżej 10 procent – a do takich wartości dochodzi podczas obecnych upałów – staje się ona bardziej podatna na ogień niż suchy papier gazetowy.
Co gorsza, susza osłabia naturalne mechanizmy obronne drzew. Przykładowo, odwodnione sosny nie są w stanie produkować odpowiedniej ilości żywicy, która w normalnych warunkach potrafi „zalepić” drobne uszkodzenia. Drzewostan staje się podatny na błyskawiczne rozprzestrzenianie się pożarów wierzchołkowych, które ze względu na silny wiatr są niemal niemożliwe do opanowania w pierwszej fazie. Wystarczy rzucony niedopałek papierosa, chwila nieuwagi, a nawet rozbite szkło, które zadziała jak soczewka, by doprowadzić do ekologicznej katastrofy.
Widzisz dym? Reaguj natychmiast! Twój telefon może uratować las
Leśnicy z Kolbuszowej apelują do wszystkich spacerowiczów, grzybiarzy i mieszkańców okolicznych miejscowości o absolutną czujność i odpowiedzialność podczas pobytu w pobliżu terenów leśnych. W tych dniach ogień rozprzestrzenia się z prędkością, która nie daje czasu na wahanie.
W razie zauważenia jakiegokolwiek zarzewia ognia, smugi dymu lub podejrzanego zachowania osób trzecich, należy niezwłocznie zawiadomić straż pożarną (numer 998 lub 112) oraz bezpośrednio służby leśne.
W Nadleśnictwie Kolbuszowa przez cały czas funkcjonuje Punkt Alarmowo-Dyspozycyjny (PAD), który przyjmuje zgłoszenia o pożarach pod specjalnymi numerami telefonów:
- 17 581 21 20
- 697 060 010
- 693 910 044
- 601 932 002
Zapiszmy te numery w telefonach przed weekendowym wyjściem z domu. Pamiętajmy, że las rośnie dekadami, a płonie w zaledwie kilka minut. Dbajmy o wspólne zielone płuca naszego powiatu.
Komentarze (0)