reklama

„Kolbuszowski absurd drogowy”. Radny Karkut walczy o przesunięcie niebezpiecznego przejścia

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

„Kolbuszowski absurd drogowy”. Radny Karkut walczy o przesunięcie niebezpiecznego przejścia - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum Korso | Opis: „Kolbuszowski absurd drogowy”. Radny Karkut walczy o przesunięcie niebezpiecznego przejścia

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCIZbyt blisko, zbyt groźnie i – zdaniem wielu – po prostu nielogicznie. Skrzyżowanie ulic Jana Pawła II i Obrońców Pokoju w Kolbuszowej ponownie staje się centrum politycznej i społecznej dyskusji. Radny Michał Karkut złożył interpelację, w której domaga się natychmiastowej zmiany organizacji ruchu w tym miejscu, nazywając obecne rozwiązanie „absurdem”.
reklama

Głównym punktem zapalnym jest przejście dla pieszych na ulicy Jana Pawła II. Według radnego, jego lokalizacja tuż przy samym skrzyżowaniu tworzy pułapkę zarówno dla pieszych, jak i zmotoryzowanych mieszkańców miasta.

Pułapka na zakręcie

Problem pojawia się w momencie skrętu z ulicy Obrońców Pokoju w Jana Pawła II. Kierowcy, wykonując manewr, nagle natykają się na pasy, na których pieszy może pojawić się niespodziewanie, wychodząc bezpośrednio zza zaparkowanych samochodów.

– Zbyt bliskie usytuowanie przejścia dla pieszych powoduje, że pół samochodu wystaje i naraża się na uderzenie przez pojazd jadący za nim, co też niejednokrotnie się wydarzyło

– alarmuje w swojej interpelacji Michał Karkut, podkreślając, że sam wielokrotnie był świadkiem niebezpiecznych sytuacji w tym miejscu.

reklama

Zatrzymanie się pojazdu tuż za łukiem blokuje płynność ruchu i realnie zagraża stłuczkami najeździowymi. To właśnie dlatego radny domaga się przesunięcia pasów o kilkadziesiąt metrów w stronę placówki Poczty Polskiej, co dałoby kierowcom niezbędny czas na reakcję i miejsce na bezpieczne zatrzymanie pojazdu.

Apel o rozsądek i koniec z „chodzeniem na pamięć”

To nie pierwsza próba uregulowania kwestii tego skrzyżowania, dlatego w najnowszym piśmie radny nie szczędzi mocnych słów pod adresem decydentów. Karkut wprost uderza w argumentację Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przy Staroście Kolbuszowskim, która w przeszłości miała studzić zapał do zmian.

Radny apeluje, aby tym razem nie pojawiały się głosy sugerujące, że piesi „będą chodzić na pamięć” i ignorować nowe pasy. Zdaniem samorządowca z Kolbuszowej Górnej, priorytetem powinno być techniczne poprawienie bezpieczeństwa, a nie poleganie na przyzwyczajeniach uczestników ruchu, które dziś prowadzą do niebezpiecznych incydentów.

reklama

Co dalej?

Interpelacja wpłynęła do Urzędu Miejskiego w Kolbuszowej 10 marca. Teraz piłka jest po stronie magistratu oraz powiatowych służb drogowych. Mieszkańcy, którzy codziennie korzystają z tego odcinka, z niecierpliwością czekają na odpowiedź. Czy urzędnicy przyznają rację radnemu i usuną „drogowy absurd”, czy też argument o „chodzeniu na pamięć” ponownie zablokuje zmiany?

Do tematu będziemy wracać, gdy tylko pojawi się oficjalne stanowisko Urzędu Miejskiego.

Poprzednie ustalenia

Przypomnijmy, że pod koniec września 2022 roku odbyło się spotkanie powiatowej komisji ruchu drogowego, które miało na celu rozpatrzenie wniosków dotyczących zmian organizacji ruchu oraz przeglądu oznakowania dróg gminnych i powiatowych. Na podstawie analizy sytuacji podjęto decyzję o konieczności przesunięcia przejścia dla pieszych przy ulicy Jana Pawła II o około 20 metrów w kierunku siedziby poczty polskiej.

reklama

Przesunięcie przejścia miało zostać zrealizowane po opracowaniu projektu stałej organizacji ruchu oraz zatwierdzeniu projektu przez Komendę Powiatową Policji i Starostwo Powiatowe w Kolbuszowej. Przejście miało być umieszczone na wysokości ogrodzenia posesji, na której znajduje się sklep i serwis kosiarek.

W trakcie posiedzenia komisji ruchu drogowego, które odbyło się w kwietniu 2023 roku, przeprowadzono wizję lokalną. Podczas tego rekonesansu stwierdzono, że zmiana lokalizacji nie jest optymalnym rozwiązaniem. Głównym argumentem przeciwko przesunięciu przejścia był fakt, że piesi musieliby pokonać dodatkową odległość. 

- Piesi będą mieć do pokonania dodatkową odległość i pomimo że byłoby to przesunięcie o około 20 metrów wiązałoby się to z tzw. dołożeniem „drogi”, a to spotka się ze słowami krytyki i być może piesi nie będą respektować nowego oznakowania poziomego i pionowego

reklama

- argumentowali wówczas urzędnicy. 

 

 

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo